EN
14.10.2021, 08:25 Wersja do druku

Lublin. Czarny mnich ponownie w Teatrze Starym. "Ostrzeżenie, że czeka nas niewesoły koniec"

Jan Peszek powraca do Teatru Starego w Lublinie. Aktor ponownie wystawi spektakl "Czarny mnich" wg Antona Czechowa w reżyserii jego syna Błażeja Peszka. Spektakle w przyszłym tygodniu.

fot. Wojciech Nieśpiałowski / mat. organizatora

Bohaterem jest młody magister Andrej Wasilicz Kowrin, który spędza wiosnę i lato w Borisowce, posiadłości swojej przyjaciółki Tani i jej ojca Jegora Siemonowicza. Andreja dręczy pewna ezoteryczna legenda o mnichu, którego miraż wędruje przez pustynię, okrąża całą ziemię, jego obraz odbija się nawet w kosmicznej pustce. Wkrótce nocami zaczyna nawiedzać go stary mnich, z którym prowadzi rozmowy o nieśmiertelności i sensie życia. Kowrin trafia do szpitala z podejrzeniem obłędu. Wychodzi z niego odmieniony...
O nieodpowiedzialnych działaniach ludzkości

- To jest bardzo ciekawy tekst, który przyda się w dzisiejszych czasach, brzmi ciekawie w kontekście pandemicznych doświadczeń. O nieodpowiedzialnych działaniach ludzkości tłumaczy Peszek i dodaje, że reżyser zderzył Czechowa z innymi zaskakującymi autorami, rozbijając świat czechowowskiego romansu.

- W ten sposób „Czarny mnich" stał się groźnym ostrzeżeniem, że jeśli dalej będziemy się tak bawić ze światem, i z przyrodą, to czeka nas niewesoły koniec - podkreśla aktor.

Spektakl miał swoją premierę podczas tegorocznej edycji lubelskiego festiwalu "Śleboda/Danutka". Wtedy też Jan Peszek odebrał nagrodę "Gong Danutki" przyznawaną osobom, które do zawodu aktora podchodzą z niezwykłą starannością i profesjonalizmem.

Spektakl w poniedziałek o godz. 18 oraz w środę i czwartek o godz. 18 i 20. Bilety w cenie 20-70 zł.

Tytuł oryginalny

Czarny mnich ponownie w Teatrze Starym. "Ostrzeżenie, że czeka nas niewesoły koniec"

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Lublin online

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

tko