EN
19.09.2020, 13:22 Wersja do druku

Łódź. W Teatrze Muzycznym premiera wodewilu "Hotelik Démodé"

Międzywojenne szlagiery i żarty "tylko dla dorosłych" mają pojawić się w wodewilu "Hotelik Démodé”, którym Stowarzyszenie Grupa Teatralna Nota Bene zadebiutuje na scenie Teatru Muzycznego w Łodzi. Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę.

mat. organizatora

W ostatnich latach Teatr Muzyczny specjalizował się w wystawianiu musicali i widowisk muzycznych skierowanych do publiczności o bardziej "nowoczesnych" gustach, tymczasem w sobotni wieczór widzowie będą mogli zobaczyć na jego deskach gatunek trącący myszką - wodewil. Jak wyjaśniła dyrektorka Teatru Muzycznego Grażyna Posmykiewicz, z inicjatywą wystawienia go wystąpiło Stowarzyszenie Grupa Teatralna Nota Bene, które tworzą w większości artyści Muzycznego.

- Pomysł wydał mi się ciekawy, a temat spektaklu - odbiegający od tego, co proponujemy na naszej scenie. Teatr Muzyczny zmienił repertuar, więc operetki i wodewile od dłuższego czasu już u nas nie goszczą, a są widzowie, którym taki repertuar bardzo odpowiada - zaznaczyła.

Tytułowy "Hotelik Démodé" to miejsce, w którym po zamknięciu drzwi pędzący świat przestaje istnieć, a goście uwielbiają wszystko, co jest passé. Dzięki nim widzowie przeniosą się do czasu między pierwszą a drugą wojną światową.

- Sięgamy po nieśmiertelne przedwojenne piosenki, takie jak "Baby, ach te baby" czy "Sex appeal", ale chcieliśmy wyjść poza format koncertu. Stąd pomysł na wodewil; lekka forma, połączenie farsy, najlepszych tradycji operetki, zabawna intryga i duża porcja rozrywki - zapowiedział producent spektaklu i wykonawca jednej z ról Szymon Jędruch ze Stowarzyszenia Nota Bene.

Właściciel hoteliku - w tej roli Krzysztof Kaczmarek - oraz lokatorzy: Hrabina G. (Agnieszka Gabrysiak), Hrabia T. (Lesław Białecki) i ich córka Zuzanna (Aleksandra Hawro-Łyko, Joanna Krężel) dobrze się bawią, śpiewają stare piosenki i paplają, wtrącając do rozmowy modne kiedyś francuskie bon moty. Asystuje im kamerdyner Jan, w którego wciela się Maciej Markowski oraz hotelowy pianista - Krzysztof Jaszczak i Maksymilian Pelczarski.

- Niespodziewanie w ten niedzisiejszy świat wkracza najzupełniej dzisiejszy, przybyły bez zaproszenia dziennikarz, który za nic ma przyjętą konwencję. Na dodatek szybko okazuje zainteresowanie panną Zuzanną, zbuntowanym podlotkiem. Tego już hotelowym gościom będzie za dużo - opisuje kreowaną przez siebie postać Szymon Jędruch.

Zdaniem reżysera spektaklu Marcina Sosińskiego, mieszkańcy hoteliku proponują widzom wejście w świat, który z jednej strony odgradza się od rzeczywistości, a z drugiej komentuje ją poprzez sztukę, czyli coś czego czasem może nam w życiu brakować. Organizatorzy zastrzegli, że "Hotelik Démodé" to propozycja wyłącznie dla widzów dorosłych

Autorem scenariusza jest Marek Aleksander Kawecki, opiekę muzyczną nad spektaklem sprawuje Krzysztof Jaszczak, choreografię - która ma odegrać ważną rolę w tym wodewilu - opracowała Zuzanna Dinter-Markowska, zaś przygotowanie scenografii i kostiumów konsultacją wsparła Ewa Posmyk.

Premiera spektaklu odbędzie się w sobotę o godz. 18.30. Teatr dostosował swoje procedury do obowiązujących wytycznych, związanych z pandemią, więc przedstawienie odbędzie się w warunkach reżimu sanitarnego. Obowiązujący regulamin przewiduje m.in. złożenie oświadczenia o stanie zdrowia, dezynfekcję rąk oraz noszenie maseczek lub przyłbicy na terenie teatru. Do sprzedaży trafiła także odpowiednio zmniejszona pula biletów, by zapewnić odpowiedni dystans między widzami.

Źródło:

PAP