14 maja 2026 r. w wieku 80 lat zmarł Krzysztof Piesiewicz – prawnik, scenarzysta filmowy i wieloletni senator RP. Członek Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie, nominowany do Oscara współtwórca scenariuszy siedemnastu filmów Krzysztofa Kieślowskiego, m.in. „Dekalogu", „Podwójnego życia Weroniki" i trylogii „Trzy kolory".
W stanie wojennym bronił działaczy „Solidarności", był oskarżycielem posiłkowym w procesie morderców ks. Jerzego Popiełuszki.
Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałkini Senatu RP (x.com): „Bardzo smutna wiadomość. Nie żyje Krzysztof Piesiewicz, senator, prawnik i twórca filmowy współpracujący z Krzysztofem Kieślowskim. Autor scenariuszy, które na trwałe zapisały się w historii kina".
Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego (x.com): „Współtwórca filmów, które na zawsze zmieniły polskie kino: «Dekalogu», "Podwójnego życia Weroniki» czy "Trzech kolorów», uczył nas czułości wobec drugiego człowieka, wrażliwości i zadawania najważniejszych pytań. Bardzo się cieszę, że mogłam wręczyć Mu Złotą Glorię Artis. Wiedziałam, jak wiele to dla Niego znaczy. Dla mnie również było to ważne spotkanie. Zostanie ze mną rozmowa, Jego spokój i książka z autografem, którą mi podarował. Panie Krzysztofie, dziękuję za dobro i za kino, które zostaje w człowieku na zawsze. Do zobaczenia!".
Zbigniew Preisner, kompozytor (dla PAP): „Muszą sobie państwo zdać sprawę z tego, że odszedł geniusz. Zarówno jako adwokat, jako scenarzysta, jak i jako wizjoner kina. To właśnie Piesiewicz namówił Krzysztofa Kieślowskiego na «Dekalog» czy na «Trzy kolory». Chociaż ciężko chorował, trudno się pogodzić z tą śmiercią. Tak się ironicznie składa, że dzisiaj na Festiwalu Filmowym w Cannes jest wyświetlany film irańskiego reżysera Asghara Farhadiego "Historie równoległe", który bazuje na "Krótkim filmie o miłości". To jest adaptacja pomysłu Piesiewicza i Kieślowskiego. Tam też jest moja muzyka. Miałem być w Cannes, ale wiedziałem, co się nam szykuje, więc nie pojechałem. Żal mi go bardzo. Na szczęście nie cierpiał. Odszedł przy córce, w szpitalu".
Paweł Deląg, aktor (Facebook): „Zostawił po sobie ponadczasowe opowieści filmowe. Historie, które mam zapisane w sercu, jak wielu ludzi pod różnymi szerokościami geograficznymi. Razem z Krzysztofem Kieślowskim stworzyli niezwykły duet artystyczny. Ale ta historia się nie kończy...".