Logo
Aktualności

Łódź. „Dom niespokojnej starości", czyli nigdy nie jest za późno

6.11.2026, 11:16 Wersja do druku

Teatr Powszechny w Łodzi przygotował nową premierę. To komedia „Dom niespokojnej starości", autorstwa Michała Buszewicza.

fot. mat. teatru

„Dom niespokojnej starości" to pierwsza premiera łódzkiego Teatru Powszechnego w sezonie artystycznym 2026/2027. To zabawna i inteligentna przypowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by wprowadzić szalone zmiany do swojego życia, spróbować nieznanych rozwiązań, zbudować nowe relacje. A także o wolności, na którą niezależnie od statusu i wcześniejszych doświadczeń, każdy z nas zasługuje.

Jak wyjaśnia Teatr Powszechny, wszystko zaczyna się od pewnej listy. Jedna z bohaterek postanawia zaprosić do wspólnego życia ludzi, z którymi - jak sama uważa - da się wytrzymać aż do śmierci. To przyjaciele, których łączy hippisowska przeszłość, dawne ideały i przekonanie, że o swoim losie warto decydować samodzielnie. Zamiast czekać, aż ktoś inny zorganizuje im przyszłość, postanawiają stworzyć własną wspólnotę mieszkaniową, inspirowaną ideą cohousingu (każdy ma prywatny lokal, ale jednocześnie przestrzeń, którą współdzieli i zarządza z sąsiadami). Wspólne mieszkanie ma być sposobem na bliskość, niezależność i spełnianie marzeń. Szybko jednak okazuje się, że życie pod jednym dachem to nie tylko piękna idea, ale także codzienne kompromisy, różnice zdań i sytuacje, w których trudno zachować powagę.

- „Dom niespokojnej starości" to bardzo ważny krok w stronę rozumienia i oswajania zmian, które zachodzą w naszym społeczeństwie i mentalności. Michał Buszewicz z dystansem, wrażliwością i odwagą szkicuje portret ludzi niezależnych, pełnych apetytu na życie. Ich cechą charakterystyczną nie jest wiek, ale pasja życia. Bohaterowie nie uciekają od swojej metryki, są jej świadomi i właśnie z tą świadomością budują swoją przyszłość. Świadomie szukają szczęścia i spełnienia - mówi Ewa Pilawska, dyrektorka Teatru Powszechnego w Łodzi.

Reżyserii przedstawienia podjął się Tomasz Man, który pracował już w Teatrze Powszechnym w Łodzi, realizując m.in. „Lament" Krzysztofa Bizio (w naszym mieście dał się też poznać jako twórca znakomitego przedstawienia „Włókniarki" wg książki Marty Madejskiej w Teatrze Lalek Arlekin im. Henryka Ryla).

- To będzie spektakl o tym, jak gramy ze śmiercią i jak śmierć gra z nami - wyjaśnia Tomasz Man. -Przyjaciele postanawiają zamieszkać razem na starość, ale można powiedzieć, że ta ich wspólna przygoda przypomina grę, której zasady ustala ktoś jeszcze. Jest w tym trochę wzruszenia, trochę uśmiechu, a także taniec ze śmiercią, momentami przypominający danse macabre. Aktorzy śpiewają, tańczą i szukają rytmu, który połączy humor z refleksją. Muzyka staje się ważną częścią tej opowieści, a śmierć - choć stale obecna - nie odbiera bohaterom ochoty do życia. Uważam, że komedia jest w życiu bardzo ważna. Jeśli człowiek przestaje się śmiać, coś w nim gaśnie. My próbujemy śmiać się ze śmiercią, żeby nie przyszła do nas zbyt szybko.

Scenografię przygotowała Anetta Piekarska-Man, a w obsadzie znaleźli się: Monika Kępka, Diana Krupa/Małgorzata Goździk, Paulina Nadel, Magda Zając-Zawadzka, Beata Ziejka, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Artur Majewski, Adam Marjański, Artur Zawadzki oraz Wojciech Łapiński (pianino). Premiera spektaklu zaplanowana jest na piątek 6 listopada od godz. 19, na scenie Pięter Smit Theater Rock Polska (ul. Nowogrodzka 2b). Przedstawienie będzie można zobaczyć również 7, 8, 10, 12, 13, 14, 15 listopada.

Tytuł oryginalny

„Dom niespokojnej starości", czyli nigdy nie jest za późno

Źródło:

„Polska Dziennik Łódzki” nr 259

Autor:

Dariusz Pawłowski

Data publikacji oryginału:

06.11.2026

Sprawdź także