EN
22.12.2021, 08:05 Wersja do druku

Listy na (nie)wyczerpanym papierze

"Listy na (nie)wyczerpanym papierze" wg  Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory w reż.  Sławomira Narlocha w  Teatrze im.  Jaracza w Łodzi. Pisze członkini Komisji Artystycznej Konkursu Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej Klasyka Żywa.

fot. Marcin Nowak / mat. teatru

„Na całych jeziorach Ty / O wszystkich dnia porach Ty / W marchewce i w naci Ty / Od Mazur do Francji Ty… / A rozum kto traci ja / Kto mgłą się bławaci ja / I kto czeka z pieczenią / Mazurską jesienią ja, ja…” Słowa Agnieszki Osieckiej, muzyka Adama Sławińskiego. Wyznanie miłości.

Piosenka. Krótka forma sceniczna, w której musisz w paru zwrotkach zawrzeć wszystko. Często dzieje się tak, że te najpiękniejsze, najbardziej dotkliwe i poruszające powstają przez brak, odległość, smutek i oddalenie. Pustkę. Samotność, wielką niemoc, uświadomienie, że w tej danej chwili bez bliskości drugiej kochanej osoby, Ciebie nie ma, nic nie znaczysz. Ta niemożność obezwładnia, nie pozwala dalej funkcjonować, żyć jednak jakoś trzeba, więc żyjesz i czekasz na szybki powrót, na skrócenie rozłąki, bo kiedy wróci, świat znów odzyska swoje kolory, a Ty siłę by dalej wierzyć, że to wszystko ma sens.

Sławomir Narloch reżyser spektaklu Listy na ( nie) wyczerpanym papierze buduje w łódzkim Teatrze im. Stefana Jaracza spektakl czuły i bardzo emocjonalny. Udaje mu się w sposób prosty i niezauważalny poruszyć struny dawno nietykane. Wspomnieniem wrócić do pierwszych „motyli w brzuchu”, drżeń na widok ukochanej osoby, totalnej głupoty i niefrasobliwości danej tylko kochankom. Bazą spektaklu jest korespondencja Agnieszki Osieckiej z Jeremim Przyborą, kiedy ich drogi zeszły się, a oni bardzo zbliżyli do siebie. W spektaklu towarzyszy nam muzyka Adama Sławińskiego, który skomponował melodie do większości piosenek Osieckiej z tego okresu. Powstały jedne z piękniejszych pieśni o miłości Dookoła noc się stała, Na całych jeziorach Ty, Jarzębino, Jarzębino, Szukam wiatru w polu i wiele innych. Muzyka, magia słów, emocje, sentymenty, wielka wrażliwość… Spektakl Narlocha urzeka prostotą, nie ma w nim żadnych aktorskich podpórek, które często próbują kolorować teatralny świat, omijając to, co najważniejsze. A najważniejsze to chyba na nowo poczuć to Coś, wrócić do chwil zapomnianych, które przecież jeszcze niedawno przeżywaliśmy. Cofnąć czas, znowu zakochać się bez pamięci, nie licząc z niczym i z nikim.

Młodzi aktorzy fantastycznie poradzili sobie z postawionymi zadaniami. Grają pięknie, śpiewająco i prawdziwie. Wymieniam wszystkich bez wyjątku: Agnieszka Skrzypczak, Elżbieta Zajko, Marek Nędza i Łukasz Stawowczyk. (Jak reżyser pozwoli, poszukajcie czasem w sobie śmiechu , Wasi bohaterowie byli mega inteligentnymi ludźmi, a oni zawsze niosą ze sobą poczucie humoru). Towarzyszy im Anna Dudek grająca muzykę na żywo, zaaranżowaną przez Jakuba Gawlika. Nie ma w tym spektaklu żadnego niepotrzebnego ciśnienia, widz dostaje świat bardzo spójny, a niektóre sceny (na przykład z kosmosem-globusem, scena z lampkami, scena ze znaczkami…) na długo po spektaklu jeszcze z tobą zostają. Narloch korzysta z metafory, skojarzenia, symbolu. Jest nieoczywisty, nie boi się ryzykować. Bardzo mi się to podoba. Ma swój styl i język. A to dopiero student reżyserii na piątym roku w warszawskiej Akademii Teatralnej….

Jeśli chcesz wzruszyć się, podumać, nie starać nic zrozumieć, jeśli chcesz wsłuchać się w poezję Osieckiej i Przybory, zatracić w świecie ich inteligencji, zmysłowości, żartu, szybkiej riposty, bliskości i zrozumienia, jeśli chcesz uśmiechnąć się do własnych wspomnień, kiedy zakochać się i kochać znaczyło najwięcej… koniecznie idź na ten spektakl. „Ich uczucie nie służyło właściwie nikomu oprócz nas, czytelników. […] Ale z tej dziwnej miłości powstały najpiękniejsze piosenki. I do dzisiaj niejedna młoda (albo nawet i stara) dziewczyna i niejeden młody (albo nawet i stary) chłopak, kochając się w sobie, słuchają tamtych piosenek, jakby napisanych tylko dla nich i dopiero co, a nie przed wieloma laty…” (fragment przedmowy Magdy Umer do książki Listy na wyczerpanym papierze.)

Listy na (nie)wyczerpanym papierze według korespondencji i tekstów piosenek Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, reżyseria Sławomir Narloch, Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi, premiera 17 września 2021.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne