Logo
Recenzje

Lekcja latania

2.07.2026, 15:21 Wersja do druku

„Adonis ma gościa” Freda Apke w reż. Rafała Supińskiego w Teatrze Variété w Krakowie. Pisze Agnieszka Loranc w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Magda Woch

Po pierwszym autorskim musicalu w historii Krakowskiego Teatru VARIETE – „Czarownicach” w reżyserii Jakuba Szydłowskiego – przyszedł czas na kolejny przełom. Tym razem scena przy Grzegórzeckiej otwiera się na najmłodszych widzów, prezentując swoją pierwszą w historii produkcję skierowaną przede wszystkim do dzieci i młodzieży. Dyrekcja teatru zapowiedziała już, że nie będzie to jednorazowy eksperyment, lecz początek nowego rozdziału w działalności instytucji.

Sam tytuł może brzmieć znajomo dla miłośników teatru muzycznego. Jego autor, Fred Apke, od ponad dwóch dekad związany jest z polskimi scenami teatralnymi. „Adonis ma gościa” po raz pierwszy wystawił i wyreżyserował w 2010 roku w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Spektaklem szybko zainteresowały się kolejne teatry i już rok później w warszawskim Teatrze Roma sztukę wyreżyserował Jakub Szydłowski (obecny dyrektor Krakowskiego Teatru VARIETE), wcielając się jednocześnie w postać Wrony. Sukces wcześniejszych realizacji stał się niewątpliwie jednym z argumentów przemawiających za wprowadzeniem tego tytułu do repertuaru VARIETE.

Historia wydaje się prosta, ale pod pozorem lekkiej opowieści kryje wiele znaczeń. Tytułowy Adonis jest papugą żyjącą w klatce, którą nazywa swoim królestwem. Nigdy nie zaznał prawdziwej wolności, nie zna świata poza kratami i nie podejrzewa nawet, że istnieje inna rzeczywistość niż ta, którą stworzyli dla niego ludzie. Pewnego dnia do jego uporządkowanego świata wpada niespodziewany gość – Węgiel, wolna i niezależna wrona. Dla obu bohaterów spotkanie staje się początkiem niezwykłej podróży, podczas której będą musieli skonfrontować własne wyobrażenia o świecie.

To właśnie antropomorfizacja zwierzęcych bohaterów stanowi największą siłę tekstu Apkego. Adonis i Węgiel nie są jedynie ptakami – stają się zwierciadłem ludzkich postaw, lęków i marzeń. Dzięki nim twórcy opowiadają o wolności, samotności, potrzebie bezpieczeństwa, ale także o odwadze do przekraczania własnych granic. Zwierzęta pozwalają spojrzeć na człowieka z dystansem, a jednocześnie obnażają nasze przywary. Spektakl subtelnie przypomina, jak często traktujemy zwierzęta przedmiotowo, ograniczając ich naturalne potrzeby dla własnej przyjemności. Klatka Adonisa staje się symbolem zniewolenia, które ludzie usprawiedliwiają troską i wygodą. Jednocześnie „Adonis ma gościa” pozostaje przede wszystkim wzruszającą historią o przyjaźni. Spotkanie dwóch całkowicie różnych bohaterów pokazuje, że prawdziwe porozumienie może narodzić się pomimo dzielących nas różnic. Papuga wychowana w niewoli i wolna wrona reprezentują odmienne doświadczenia, temperamenty i spojrzenia na rzeczywistość. Łączy ich jednak wspólny cel ucieczki oraz wzajemna ciekawość. Twórcy przypominają, że dialog, otwartość i empatia potrafią przezwyciężyć bariery, które na pierwszy rzut oka wydają się nie do pokonania.

Szczególną rolę w budowaniu tej opowieści odgrywa muzyka (Jakub Lubowicz). Twórcy wykorzystują ją nie tylko jako atrakcyjny dodatek do refleksyjnych tekstów piosenek autorstwa Jakuba Szydłowskiego, ale również jako narzędzie edukacyjne. Przedstawienie staje się swoistą podróżą przez różnorodne style muzyczne i związane z nimi formy taneczne. Na scenie wybrzmiewają jazz, reggae, samba, tango, rap oraz nastrojowe ballady. Każdy gatunek wnosi do opowieści nową energię, a jednocześnie przybliża młodym widzom bogactwo muzycznego świata. Ta różnorodność sprawia, że spektakl angażuje publiczność zarówno emocjonalnie, jak i intelektualnie. Choć przez większość przedstawienia obserwujemy na scenie zaledwie dwóch aktorów, ich działania są nieustannie wspierane przez wyjątkowo pomyślaną obecność muzyków. W specyficznej wnęce ponad widownią, niejako zawieszeni nad głowami publiczności, zasiada czteroosobowy band. Wbrew powiedzeniu „albo rybki, albo akwarium”, tutaj dostajemy jedno i drugie. Muzycy ubrani w zabawne rybie kostiumy współtworzą baśniowy świat przedstawienia.

W dniu premiery w rolę Adonisa wcielił się Michał Szostak. Aktor imponująco prowadzi swoją postać – od charakterystycznego ptasiego dźwiękonaśladownictwa do pełnych emocji i wyrazu partii wokalnych. Jego Adonis dojrzewa na oczach widzów z przysłowiowo „obrośniętego w piórka” ptaka w istotę świadomą swojego samostanowienia. Szostak bardzo umiejętnie balansuje między komizmem a refleksją, dzięki czemu tytułowa papuga pozostaje postacią wiarygodną i budzącą sympatię. Nie mniej przekonujący jest Dominik Ochociński jako Węgiel. Choć skryty pod czarnym kostiumem, nieustannie przyciąga uwagę widowni. Ogromna w tym zasługa ruchu scenicznego opracowanego przez Santiago Bello. Wrona jest energiczna, stale w ruchu i ciekawa świata. Ochociński buduje swoją postać nie tylko głosem, ale przede wszystkim ciałem, nadając jej charakterystyczną zwierzęcą dynamikę i niezależność. To kreacja pełna ekspresji, a jednocześnie niezwykle precyzyjna.

Kontrastujące charaktery postaci podkreślają kostiumy autorstwa Marzeny Śmietało. Adonis niemal tonie w kolorowych, pierzastych warstwach okrywających go od stóp do głów. Jego wygląd odzwierciedla egzotyczność i piękno. Węgiel pozostaje jego całkowitym przeciwieństwem – ubrany w ciemne, czarne płachty, surowy, nieokiełznany i wolny. Ta wizualna dychotomia od pierwszych chwil pomaga widzowi zrozumieć różnice pomiędzy bohaterami, zanim zdążą o nich opowiedzieć słowa.

Scena Krakowskiego Teatru VARIETE nie należy do największych. W spektaklu przestrzeń dodatkowo ogranicza sama koncepcja scenograficzna – akcja rozgrywa się przecież w klatce. Scenografia Michała Wyszkowskiego nie tyle stanowi atrakcyjne dla oka tło wydarzeń, ile wprawia bohaterów w ruch, prowokuje ich działania i współtworzy dramaturgię spektaklu. Paradoksalnie więc nawet zamknięta klatka staje się miejscem nieustannej aktywności. Wyszkowski pomieścił wszystkie niezbędne elementy świata przedstawionego, jednocześnie nie przytłaczając aktorów, dając im wolność do tego, by mogli nawet wyjść do publiczności.

Rafał Supiński wyreżyserował przedstawienie, które z powodzeniem realizuje misję teatru familijnego. „Adonis ma gościa” łączy humor z refleksją, edukację z rozrywką, a atrakcyjną formę z uniwersalnym przesłaniem. Pierwsza w historii produkcja dla młodych widzów w Krakowskim Teatrze VARIETE okazuje się udana. Jeśli kolejne przedsięwzięcia adresowane do młodszej publiczności będą reprezentować podobny poziom, nowy kierunek obrany przez teatr może okazać się jednym z ciekawszych rozdziałów w jego historii.

9/10

Tytuł oryginalny

Lekcja latania

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Agnieszka Loranc

Data publikacji oryginału:

02.06.2026

Sprawdź także