Wspomnienie Anity Nowak o Krystynie Piasecznej (1947-2026).
Krystynę poznałam w 2007 roku, wstępując do Sekcji Krytyków Teatralnych ZASP, której ona była przewodniczącą. Zrobiła na mnie wrażenie osoby bardzo przedsiębiorczej, zaradnej, pewnej siebie, która jest w stanie zrealizować z sukcesem każde zaplanowane przedsięwzięcie. I nie pomyliłam się. Z powodzeniem kontynuowała prowadzoną przez sekcję ideę nagradzania najwybitniejszych absolwentów szkół aktorskich za najciekawsze debiuty sezonu na profesjonalnych scenach dramatycznych kraju. Barwnie potem prezentując ich sukcesy na organizowanych w siedzibie ZASP-u uroczystościach, szeroko rejestrowanych przez media, a szczególnie przez oddział TVP 3 Łódź, w którym pracowała i TVP Kultura.
Mniej oficjalnie poznałam Krystynę Piaseczną w 2013 roku podczas dwudniowych obchodów 220 rocznicy urodzin Aleksandra Fredry, patrona gnieźnieńskiego teatru, kiedy to nasza sekcja prowadziła tam otwarte spotkania z publicznością pod hasłem „Komedie Fredry na scenach polskich”. Udzielaliśmy też tematycznych wywiadów telewizyjnych także w plenerach, tak o inscenizacjach sztuk Fredry, jak i działalności sekcji, popularyzując w ten sposób działalność ZASP-u. Mieszkałam wówczas z Krystyną w jednym pokoju, co dało mi okazję bliższego jej poznania jako człowieka. A zwłaszcza matki. Jej córkę, Patrycję poznałam kilka lat później i miałam okazję przekonać się, na jakiego wspaniałego człowieka została wychowana.
Nie do przecenienia z mego punktu widzenia jest pomoc i rady, jakich udzielała mi Krystyna podczas pisania wniosku do SKE i wsparcia, jakiego udzieliła mi w przeforsowaniu pomysłu stworzenia publikacji o zawodowych losach laureatów nagród im. Andrzeja Nardellego.
Nie zapomnę też nigdy organizowanych w ramach sekcji wypraw do ciekawych pod względem kulturalnym i artystycznym miejsc Łodzi. Ogromne wrażenie wywarło na mnie zwłaszcza dwudniowe zwiedzanie zakamarków szkoły filmowej, zorganizowanej tam jubileuszowej wystawy twórczości Wojciecha Jerzego Hasa, współczesnego studia filmowego.
Krystyna bardzo imponowała mi pracowitością i dobrą organizacją pracy. Dzięki niej umiarkowanej urody Biuletyn Informacyjny ZASP stał się przepięknym wizualnym i arcyciekawym merytorycznie kwartalnikiem Sceny Polskie. Dziękujemy Ci Krysiu za tak wspaniałą spuściznę!