09.11.2019 Wersja do druku

Kronika nadużyć kulturalnych ministra Glińskiego: zwolnienia, połajanki, miliony dla Rydzyka

Cztery lata rządów ministra kultury Piotra Glińskiego obfitowały w zdarzenia bez precedensu i procesy sądowe. Próby cenzury, zwalnianie dyrektorów wbrew warunkom kontraktu, nastawanie na autonomię instytucji. A także dewastowanie teatrów i promowanie prawicowej propagandy. Co nas czeka w kolejnych latach Glińskiego na tym stanowisku? - pyta Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej.

Premier Mateusz Morawiecki 8 listopada ogłosił skład nowego rządu. Piotr Gliński zostaje na stanowisku ministra kultury. Gliński to bez wątpienia najgorszy i najgroźniejszy minister kultury obecnego stulecia, a nawet całej III RP, choć wcześniej bywali ministrowie grzeszący biernością, a pewien minister chciał się umówić na spotkanie z nieżyjącym od lat wybitnym malarzem. Pierwszy raz jednak od czasów PRL minister kultury ma rangę wicepremiera. Mogłoby to znaczyć, że władza traktuje kulturę poważnie. I rzeczywiście tak jest, tyle że "kultura" to dla PiS przede wszystkim narodowo-katolicka propaganda oraz uświęcony kanon narodowy, który władza traktuje jednak infantylnie i wybiórczo. Cała reszta jest ledwie tolerowana, a nieraz brutalnie dyscyplinowana. Stąd cenzura ekonomiczna, która w przypadku festiwalu Malta zaprowadziła Glińskiego do przegranej sprawy sądowej. Stąd fatalne decyzje personalne dewastujące ważne instytucje - jak Stary

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kronika nadużyć kulturalnych ministra Glińskiego: zwolnienia, połajanki, miliony dla Rydzyka

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Witold Mrozek

Data:

09.11.2019

Tematy w toku