Logo
Aktualności

Kraków. „Martwe natury” - spektakl francuskiej reżyserki w Starym Teatrze

24.03.2026, 18:13 Wersja do druku

O Holokauście, o tym jak funkcjonuje historia i pamięć jest spektakl „Martwe natury”, którego premiera w Starym Teatrze w Krakowie odbędzie się w piątek. Przedstawienie przygotowała niedawna absolwentka reżyserii, Francuzka o polsko-żydowskich korzeniach, Elsa Revcolevschi.

fot. HaWa / mat teatru

Spektakl jest koprodukcją Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej oraz Instytutu Adama Mickiewicza. Krakowski teatr w ramach tej współpracy zamierza wystawić kolejne przedstawienia zagranicznych artystów.

Elsa Revcolevschi jest niedawną absolwentką wydziału reżyserii w państwowej szkole teatralnej przy francuskim Narodowym Teatrze w Strasburgu (TNS). Ukończyła także literaturoznawstwo na Universite Paris X Nanterre. Była asystentką m.in. aktorki Lorraine de Sagazan, współpracowała też z reżyserem Julienem Gosselin.

Młoda Francuzka nie tylko wyreżyserowała spektakl, ale i napisała do niego scenariusz.

Inspiracją dla niej stała się osobista historia. – Większość mojej rodziny pochodzi z Polski. Postanowili nie postawić więcej kroku w tym kraju, ponieważ jest to trudna historia, która stanowiła tabu u mnie w domu – powiedziała we wtorek dziennikarzom Revcolevschi.

Zapytana, czy w spektaklu są wątki autobiograficzne, odpowiedziała, że to przedstawienie o Holokauście, o pamięci i o tym jak funkcjonuje historia.

Wśród wątków poruszonych przez artystkę jest też – jak poinformowała – różnica w heroizacji kobiet i mężczyzn. - Dlaczego kobiety, najczęściej te heroiny, bohaterki, to są starsze kobiety, religijne, poświęcające życie, a zupełnie inaczej wygląda ten męski bohater? – zastanawia się reżyserka.

Reżyserka chce skłonić widza także do refleksji nad związkami przedmiotów i ludzkiej pamięci. Zwracając uwagę na funkcje przedmiotów, gdy świadek historii już nie żyje, inspirowała się m.in. pismami Racheli Auerbach i Imre Kertesza – autorów, którzy pokazują, że pamięć nie jest czymś trwałym, ale jest przestrzenią, w której nieustannie spotykają się rzeczy, ludzie i historie.

Na wybór miejsca akcji, hotelu, wpłynęła wizyta reżyserki w łódzkim Grand Hotelu. Budynek przed wojną uosabiał luksus, a podczas II wojny światowej został zarekwirowany i był odwiedzany przez nazistowskich dygnitarzy. Później stał się inspiracją dla filmowców - scenerią m.in. dla obrazów Davida Lyncha.

W obsadzie publiczność zobaczy cztery aktorki: Bogumiłę Bajor, Lidię Dudę, Natalię Kaję Chmielewską, Karolinę Staniec.

Elsa Revcolevschi otrzymała wsparcie finansowe w ramach francuskiego programu Jeune Theatre National.

Źródło:

PAP

Sprawdź także