EN
03.01.2022, 08:53 Wersja do druku

Kraków. List dyrektora Siekluckiego na 15. lecie Teatru Nowego

Drodzy widzowie, przyjaciele oraz współpracownicy!

W grudniu tego roku mija 15 lat od naszej pierwszej premiery „Pana Jaśka” w reżyserii Bogdana Hussakowskiego. Ten niezwykły spektakl, w 2006 roku, otworzył drzwi i zainaugurował działalność naszego Teatru przy ulicy Gazowej 21. Starą, odgruzowaną i przystosowaną przez mecenasa teatru Janusza Marchwińskiego siedzibę, mieszczącą się w podziemiach klubu Cocon, przez kolejne 10 lat dumnie nazywaliśmy Teatrem. To tam rodziły się i umierały nasze przyjaźnie, powstawały rzeczy piękne i wzruszające, choć nie zabrakło też gorzkich pomyłek. 

Choć trudno teraz uwierzyć, przy biciu frekwencyjnych rekordów, ale przychodziło nam wówczas czasem grać dla trzech widzów. W tej teatralnej piwnicy powstało wiele legendarnych spektakli, wymienię choćby skandalizujące „Lubiewo” Michała Witkowskiego, które na stałe wpisało się do historii polskiego teatru i przez wielu krytyków uważane jest za spektakl dekady. Przy ul. Gazowej debiutowało również wielu wspaniałych artystów, którzy dziś pozostają w teatralnym mainstreamie.

Nasz Teatr zrodził się z prawdziwej potrzeby zmian. Teatralny Kraków 15 lat temu nie był tak otwartym i przyjaznym miastem, jakim jest teraz; brakowało miejsca dla debiutujących reżyserów i teatralnych eksperymentów. Dlatego to, w kontrze do nazwy narodowego Starego postanowiliśmy wspólnie z grupą przyjaciół przyjąć nazwę pozarządowego Nowego.

Gazowa to był czas na bezkompromisowe i kąsające wywiady, czas młodzieńczego buntu i niezgody na teatralną krakowską rzeczywistość, ale Gazowa to był przede wszystkim czas pięknych bankietów po zbuntowanych premierach, trwających aż po świt. To za ten czas dziękuję wszystkim współzałożycielom teatru: Markowi Kutnikowi, Tomkowi Kireńczukowi, Dominikowi Nowakowi, Danie Bień, a przede wszystkim — Łukaszowi Błażejewskiemu; przyjacielowi, który zmieniał nasze logo Teatru trzykrotnie.

Trzykrotnie w ciągu tych 15 lat przychodziły wielkie zmiany. Pierwsza, która nas przygnębiła, przyszła po kilku latach naszej działalności, kiedy to kulturalna polityka ówczesnego ministra kultury odcięła nas od rządowych dotacji. Kara, za repertuarową politykę wymierzoną w państwo i kler, była dla nas bolesna. Podczas Międzynarodowego Dnia Teatru ogłosiliśmy strajk głodowy. Zjechały się media, a my głodni, choć napici udzielaliśmy smutnych i przygnębiających wywiadów. Z finansowego kryzysu wyciągnęło nas Miasto Kraków, które od tamtego czasu stało się dla nas wielkim partnerem. To wtedy przyszedł czas na drugie życie, więc i drugie logo. W tym czasie rozpoczęliśmy także swoją piękną i wzruszającą przygodę z małopolskimi seniorami, realizując do dziś projekt „60+ Nowy Wiek Kultury”, projekt, który uświadomił nam, jak możemy stać się bliscy i potrzebni osobom starszym.

Kolejnym, milowym krokiem w naszej działalności, była nowa siedziba przy ulicy Krakowskiej 41; w pięknym 100-letnim gmachu o wielkiej tradycji. Dzięki drugiemu w historii teatru mecenasowi — Januszowi Kadeli, udało nam się stworzyć godny na miarę nowej siedziby repertuar. Nowe logo, z wpisaną w nazwę „Proximą”, oznaczało wspólną przygodę ze strategicznym partnerem, który jest z nami w chwilach nie tylko pięknych, ale i trudnych pandemicznych doświadczeniach zamknięcia działalności kulturalnych. Bez tego wsparcia nie świętowalibyśmy 15-lecia.

W nowej siedzibie udało nam się wyprodukować wiele wybitnych spektakli teatralnych, które prezentowane były na ogólnopolskich, najważniejszych festiwalach teatralnych. Kilkanaście nagród zespołowych i indywidualnych świadczą o tym, że z malutkiej organizacji pozarządowej, staliśmy się godnym konkurentem dla wysokobudżetowych instytucji kultury. Jestem dumny, iż udaje nam się produkować rocznie około jedenastu premier, realizować programy dla dzieci i młodzieży oraz tworzyć projekty skierowane do seniorów i osób wykluczonych.

Wciąż nie gaśnie w nas zapał i młodzieńcza iskra buntu, czego pewnie niejednokrotnie doświadczyliście Państwo na naszych spektaklach. 15 lat to jeszcze nie czas na podsumowania, dlatego pragnę tylko podziękować Państwu, że jesteście z nami, podziękować naszym reżyserom, aktorom, scenografom, kompozytorom, choreografom, a także podziękować tym, którzy od kilku lat na Krakowskiej tworzą zaplecze naszego domu: Łukaszowi Błażejewskiemu, Arturowi Świetnemu, Magdzie Jasickiej, Wojtkowi Kiwaczowi, Grzegorzowi Janeczkowi, Maciejowi Godosiowi, Mateuszowi Mosiale, Jakubowi Gajewskiemu, Karolinie Purłan, jak i tym którzy administracyjnie byli z nami przez chwilę. Jest was garstka, ale to Wy tworzycie ten piękny klimat rodzinnej atmosfery. Dziękuję.

Piotr Sieklucki

Źródło:

Materiał nadesłany