Z końcem sierpnia Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego opublikował informację o zamiarze ogłoszenia konkursu na kandydata na stanowisko dyrektora Teatru im. Słowackiego w Krakowie w związku z kończącą się kadencją Krzysztofa Głuchowskiego. Obecny dyrektor odbiera tę decyzję jako wotum nieufności i zapowiada, że w konkursie nie weźmie udziału. Pisze Anna Piątkowska w „Dzienniku Polskim”.
31 sierpnia 2027 roku dobiegnie końca kadencja dyrektorska Krzysztofa Głuchowskiego w Teatrze im. Słowackiego. Urząd Marszałkowski równo na rok od tej daty – 31 sierpnia tego roku – ogłosił zamiar przeprowadzenia konkursu na stanowisko. Jak mówi Krzysztof Głuchowski, o zamiarze dowiedział się podczas urlopu.
– Jeżeli się podejmuje uchwałę, nie przeprowadzając z dyrektorem rozmowy, nie robiąc audytu, nie sprawdzając, co robił i na jakim to jest etapie, to odbieram to jako wotum nieufności, nie chce się z nim dalej pracować, bo po co miałoby się to robić? – mówi obecny dyrektor instytucji.
Jak mówi Krzysztof Głuchowski, nie została przeprowadzona ewaluacja jego pracy i osiągnięć Teatru Słowackiego pod jego dyrekturą.
Województwo Małopolskie jest organem, któremu podlega Teatr Słowackiego, a od ubiegłego roku scena jest także współprowadzona przez ministerstwo kultury. I to ministerialny głos miał zadecydować o wyłonieniu szefa sceny w drodze konkursu.
„Z uwagi na znaczenie dla kultury narodowej, Teatr im. Juliusza Słowackiego ujęty został w załączniku do rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 30 lipca 2015 r. w sprawie wykazu samorządowych instytucji kultury, w których wyłonienie kandydata na stanowisko dyrektora następuje w drodze konkursu” – czytamy w dokumencie Urzędu Marszałkowskiego.
Krzysztof Głuchowski nie wystartuje w konkursie
Krzysztof Głuchowski zapowiada, że nie wystartuje w konkursie. Zapowiadając sezon artystyczny 2026/2027 w Teatrze Słowackiego, mówi o swoim ostatnim na tej scenie.
– Raz już brałem udział w konkursie, którego miałem nie wygrać. Ostatecznie tamten konkurs się nie odbył, został odwołany przez organizatora pod presją i naciskiem zespołu Teatru Słowackiego oraz rządu – przypomina. – W tym konkursie też mam nie wygrać, bo po co taki ogłaszać, jeśli ktoś nie jest dobry?
Jednocześnie Głuchowski przyznaje, że nadal chce kierować Teatrem Słowackiego.
– Nie skończyłem. Nie mogę się obrażać na organizatorów Teatru, ponieważ z jakiegoś powodu podjęli decyzję o konkursie, co prawda w najgorszym momencie, bo i wielkiego remontu i przemian, jakie w teatrze się dzieją. Nie bronię stołka, a sprawy – mówi Krzysztof Głuchowski, przypominając, że przez 800 dni był odwoływany. – Ryzykowałem wszystkim, co mam: zdrowiem, życiem, karierą zawodową. Tak się nie powinno traktować nikogo – dodaje.
Krzysztof Głuchowski jest dyrektorem Teatru im. Słowackiego od 2016 roku. Po raz pierwszy stanął na czele instytucji w efekcie wygranego konkursu. Wcześniej szefował m.in. Bunkrowi Sztuki i Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.