Logo
Aktualności

Wałbrzych. Zmierzch „Americany”. W Teatrze Dramatycznym dziś premiera „MTV: Hity z satelity”

11.09.2026, 11:21 Wersja do druku

W grudniu 2025 roku, po 44 latach istnienia, przestało nadawać MTV. W ten sposób zakończyła się pewna epoka. Wzbudzającym coraz większą nostalgię latom 90. XX. wieku (pop)kultura przygląda się już od pewnego czasu. Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu inauguruje sezon spektaklem muzycznym, próbującym zmierzyć się z legendą stacji. Pisze Michał Centkowski w „Voque”.

Wałbrzyska scena - przez lata, a nawet dekady stanowiąca mekkę awangardowego, zaangażowanego politycznie teatru (to tu zaczynali karierę twórcy tak różni jak Monika Strzępka z Pawłem Demirskim, Jan Klata, Krzysztof Garbaczewski czy Maja Kleczewska) ostatnio pozwala sobie na coraz śmielszy flirt z kulturą popularną. W repertuarze zagościły lżejsze gatunkowo widowiska sceniczne. Wynika to przede wszystkim z chęci podtrzymania dialogu z publicznością, próby odpowiedzi na potrzeby widzów, zwłaszcza, po trudnym doświadczeniu pandemii. Dobrym narzędziem w tej komunikacji okazała się muzyka.

Kontynuujemy naszą artystyczną przygodę z formacją POLPO MOTEL, czyli Olgą Mysłowską i Danielem Pigońskim. Zaczęło się od inspirowanego filmem z trasy koncertowej zespołu Talking Heads spektaklu Kropka Kreska w Teatrze Żeromskiego. Później przygotowaliśmy w Wałbrzychu przedstawienie Ancora Tu, w którym przyglądaliśmy się fenomenowi Eurowizji, przekonując siebie i widzów, że lepiej walczyć na piosenki niż na pistolety. W 80. rocznicę zakończenia II WŚ i przyłączenia „Ziem odzyskanych” zrobiliśmy „Zwycięstwo”. Sięgając po klasyczne pieśni, jak Monte Cassino, czy Nim wstanie dzień, kojarzące się z Festiwalem w Kołobrzegu, chcieliśmy w pewien sposób odzyskać i wydobyć ich głęboki, często dziś zapomniany sens, o dramacie wojny, poświęceniu, o tym, że ktoś zostaje, a ktoś odchodzi. To był ukłon w stronę starszej publiczności, która dzięki znakomitym aranżacjom Polpo Motel, usłyszała te pieśni na nowo. Kiedy postanowiliśmy zmierzyć się z fenomenem MTV, wiedzieliśmy, że to musi być spektakl muzyczny, i że za playlistę muszą wziąć odpowiedzialność Olga i Daniel tłumaczy Tomasz Jękot, reżyser. Nic dziwnego - znakiem rozpoznawczym duetu stały się głębokie i mroczne, elektroniczne aranżacje popkulturowych klasyków.

Konsumowana przez kulturę nostalgia, wynikająca wprost z dojrzewania pokolenia millenialsów to jedno, ale jak to zwykle bywa w przypadku przedstawień z Wałbrzycha, muzyczna podróż do lat 90 staje się jednocześnie podróżą do świata naszych dawnych socjokulturowych, ekonomicznych, a nawet politycznych marzeń i aspiracji. Rozkwit, a może przede wszystkim zmierzch i upadek MTV, jest bowiem w pewnym sensie opowieścią o schyłku amerykańskiego snu.

Teledyski mają w sobie coś bardzo teatralnego. Budują obraz świata grubą kreską, stanowiły i nadal stanowią rodzaj kondensatu, gęstszego nawet od kina. Nasze pokolenie - millenialsi- za pośrednictwem MTV karmiło się tym obrazem americany w jej największym rozkwicie, przypadającym na końcówkę lat 90 i początek 2000- wskazuje Jękot. Stamtąd czerpaliśmy wzorce, tamta estetyka kształtowała naszą wrażliwość. Tymczasem ten mit na naszych oczach upada. Właściwie już upadł. I to jest przerażające. W pewnym sensie wszyscy jesteśmy dzieciakami, które oszukała telewizja.

Choć MTV umarło, idea „oglądania” muzyki, przetrwała. Klipy, nierzadko pochłaniające milionowe budżety, nadal pozostają ważnym elementem popkulturowej machiny medialnej. Również tej idei przyglądają się twórcy spektaklu. Przestaliśmy słuchać muzyki, a zaczęliśmy na nią patrzeć. Przejście z kultury wszystkich zmysłów, na kulturę niemal wyłącznie wzrokową, to kolejny ogromnie ważny wątek, którego staramy się dotknąć. To jest pytanie o to, jak w ogóle odbieramy dziś sztukę. Teatr także przechodzi dziś taką zmianę, w której warstwa wizualna znów staje się niezwykle ważnaprzyznaje Jękot. - Dlatego stawiamy mocno na opowieść pozawerbalną. Staramy się, wspólnie z odpowiedzialną za choreografię Dorotą Furmaniuk, zbudować na scenie rodzaj teledysku, stworzyć obrazy czerpiące z klasycznych videoclipów. 

Twórcy, analizując mroczne strony medium, wyprawiają symboliczny pogrzeb telewizji która przez  niemal pół wieku kształtowała naszą zbiorową wyobraźnię. Ale jest coś co wraz z MTV bezpowrotnie straciliśmy. Dziś każdy ma w uszach własne słuchawki, ulubioną rozrywką staje się silent disco. Wspólne słuchanie muzyki zostaje zastapione przez Indywidualny wybór – mówi Jękot. Współczesne aplikacje ze swoimi algorytmami dobierają nam propozycje muzyczne, w pewnym sensie zamykając nas w bańce. Tymczasem wtedy, przed telewizorem, pozwalaliśmy sobie na zaskoczenie. Choć ostatecznie tamtą playlistę, też ktoś nam przecież układał. 

MTV. Hity z satelity. Tekst: Tomasz Jękot, Seb Majewski. Reżyseria: Tomasz Jękot. Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu. Premiera: 11 września

Tytuł oryginalny

Zmierzch “Americany”

Źródło:

Voque 2026/9

Autor:

Michał Centkowski

Data publikacji oryginału:

01.09.2026

Sprawdź także