19.12.2018 Wersja do druku

Kraków. Kolędnicy, diabeł, anioł, marszałek i dziad zastukają do drzwi

Herody to ludowe przedstawienia bożonarodzeniowe, odgrywane przez kolędników. Tak też przyjęło się nazywać grupy kolędnicze. Mimo że coraz rzadziej pojawiają się w domach, ich występy możemy oglądać przy okazji konkursów regionalnych lub wydarzeń okołoświątecznych, takich jak korowód kolędniczy w Krakowie czy koncerty w galeriach handlowych.

- Od lat obserwuję grupy kolędnicze Herody i niestety widzę, że ta tradycja w Krakowie zamarła. Kolędnicy nie chodzą już po mieście, tak jak kiedyś. W zasadzie jedynym w tym momencie pokazem jest korowód kolędniczy, na który przyjeżdżają zespoły śpiewające pastorałki. Cieszy się on dużym zainteresowaniem przede wszystkim wśród turystów zagranicznych, głównie ze względu na piękne i kolorowe stroje - mówi Bogumiła Pietrzyk, prezes Stowarzyszenia Folklorystycznego Teatr Regionalny w Krakowie. Czapki ręcznie wykonane Jak dodaje, na przykład w Modlnicy ludzie sami dopytują, kiedy mogą spodziewać się kolędników, chociaż i tam sytuacja się zmienia. - Modlnica jest sypialnią Krakowa, osoby przyjezdne nie chcą wpuszczać grup kolędniczych do swoich mieszkań, przez co nie mają możliwości poznania tej tradycji. Tutaj nie chodzi o kwestię wiary, ale o sztukę, coś, czego nigdzie indziej nie ma, a powoli zaczyna się wykruszać nie tylko w duży

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kolędnicy. Diabeł, anioł, marszałek i dziad zastukają do drzwi

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków online

Autor:

Anna Mikulska

Data:

19.12.2018

Tematy w toku