06.10.2020, 09:08 Wersja do druku

Kraków. "Cargo" Marka Chlandy w Cricotece


9 października otwiera nową wystawę czasową - Cargo Marka Chlandy

„Nie wiadomo, co się nam przytrafi” – mówią członkowie i członkinie przedsięwzięcia. Na salę (scenę) Cricoteki wjechało około 270 rysunków, na razie zgrupowanych w 20 rysunkotobołach, w trzech seriach, które zasiądą na 70 krzesłach. 5 filmów szuka dogodnych dla siebie okoliczności projekcyjnych. No i kilku rzeźbom przytrafi się lifting. 52 kroki wzdłuż i 18 wszerz. Akustyka raczej średnia. Czas płynie wolno. „Domeną rysunku jest nie tyle wszystko, co da się narysować, ile to, co już po stokroć i tysiąckroć zostało narysowane” – wprowadza nas w zdarzenie Marek Chlanda.

fot. Gaweł Kownacki

Pracujemy tu już od miesiąca jako urządzenia do mierzenia: dystansu, temperatury, twardości, wytrzymałości, zapachu. Prace obejmują kilka sfer: obszar bezpośredniego doświadczania, przestrzeń rysunków jako pojęć czasownikowych oraz transmisje z zaświatów. Myślenie działaniem, intuicyjne przyskrzynianie zdarzeń, patrzenie choreograficzne i inne różnorodne procedury i procedery przyjmujemy za kamienie milowe naszych postępów. Pojemność, wyporność, zawartość działań stawiamy w miejsce interpretacji, treści i rozumienia. Badamy mechaniczność i organiczność ruchu, pamiętanie i zapominanie. Sala wystaw to nasze terytorium. Zamieszkują je kpiarskie Trefnisie i wprawiające w egzystencjalną zadumę Zaświaty, krzywki i kąty proste. My gospodarujemy przestrzenią. Autoryzujemy widoki naszego ni to organizmu, ni pejzażu. Jest trochę zabawnie, ale nie obywa się bez presji i ciemięstwa.

Cargo Marka Chlandy jest przedsięwzięciem na styku wystawy, instalacji, performansu i procesu badawczego. Aktualnie realizuje go kilkuosobowy zespół (Marek Chlanda, Marta Bryś, Kaja Gliwa, Magdalena Kownacka, Izabela Zawadzka, Gaweł Kownacki i Aleksandra Idzikowska). Punktem wyjścia jest tytułowe Cargo, czyli ładunek lub usługa transportowa. Każdy ma własne formatujące doświadczenia, nauczycieli i mistrzynie, koncepcje, pojęcia, realizacje, które konstytuują jego/jej artystyczne lub życiowe „ja”. Dla Marka Chlandy kluczowy okazał się rok 1975, w którym obejrzał spektakle Apocalypsis cum figuris Jerzego Grotowskiego oraz Umarłą klasę Tadeusza Kantora. Te doświadczenia uznał za formacyjne dla swojej późniejszej twórczości, rozumienia i doświadczania sztuki. Miał wówczas 20 lat. Był studentem II roku na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Chlanda jest jedynym, jak na razie, członkiem zespołu, który widział te spektakle „na żywo”. Pozostali znają je z drugiej ręki. Każdy mierzy się z zawartością Cargo.

Sala wystawowa podlegać będzie nieustannym zmianom. Marek Chlanda i członkowie zespołu obecni będą w przestrzeniach Cricoteki w trakcie trwania przedsięwzięcia. Grupa kooperantek i kooperantów będzie się sukcesywnie powiększać. Do udziału w procesie będą zapraszani goście z różnych dziedzin i środowisk, a różnorodność perspektyw stanie się materiałem wyjściowym do publikacji towarzyszącej wydarzeniu.

Cargo będzie otwarte dla publiczności w Cricotece, przy ul. Nadwiślańskiej 2–4 w Krakowie od 9 października 2020 roku, co tydzień od czwartku do niedzieli w godzinach 11:00-19:00.

W weekend otwarcia 10 października(sobota) o godzinie 13:00 oprowadzanie kuratorskie poprowadzi Marta Bryś i Magdalena Kownacka.

Wystawa jest częścią programu jubileuszowego na 40-lecie Cricoteki pod hasłem Trudne przeszłości – niepewne przyszłości.

wystawa: Cargo Marek Chlanda

miejsce: Cricoteka, ul. Nadwiślańska 2–4, 30-527 Kraków, www.cricoteka.pl

otwarcie wystawy dla publiczności: 09.10.2020 

godziny otwarcia: czwartek–niedziela od 11:00 do 19:00

Link do wydarzenia na portalu Facebook:

https://www.facebook.com/events/2051434898319961

fot. Gaweł Kownacki

Źródło:

Materiał nadesłany