04.06.2020, 15:19 Wersja do druku

Kraków. Będzie siedziba dla Capelli Cracoviensis?

- Przedstawiciele Fundacji Capella Cracoviensis są bardzo zadowoleni z decyzjiwładz miasta, które wracają do pomysłu budowy miejskiej sali koncertowej w Cichym Kąciku. To jest wielka radość - mówił w czwartek na konferencji prasowej założyciel Fundacji prof. Stanisław Gałoński.

W piątek mija 50 lat od pierwszego koncertu założonej przez niego Capelli Cracoviensis. Orkiestra i zespoły wokalne nigdy nie miał swojej siedziby. Starania o jej wybudowanie trwają od 29 lat.

"Caro factum est - ciało stało się" - mówił Gałoński."Mamy różne odczucia, ale bardzo cieszę się, że po prawie 30 latach starań, jest wreszcie szansa na wybudowanie sali koncertowej w Krakowie. To jest wielka radość" - podkreślił.

Przypomniał, że Fundacja Capella Cracoviensis, ustanowiona aktem notarialnym 18 listopada 1991 roku, rozpoczęła zbieranie funduszy na zaprojektowanie i budowę sali koncertowej. Miała przy tym wielu sojuszników, w tym osoby znane: Wisławę Szymborską, Marię Mazaraki, Pamelę Hoiles z USA, muzyków Kaję Danczowską, Andrzeja Hiolskiego, Elżbietę Stefańską, Jordiego Savalla, Cypriena Katsarisa oraz melomanów, którzy na ten cel przekazywali "wdowi grosz" oraz 1 proc. podatku.  

Dzięki zgromadzonym pieniądzom udało się wykonać koncepcję i projekt sali koncertowej w Cichym Kąciku i w 2004 r. uzyskać pozwolenie na budowę. Teraz inwestorem ma być miasto, a sala powstać do końca obecnej kadencji samorządu, czyli do 2023 r. 

Jej ostateczny kształt będzie uzgodniony ze środowiskiem muzycznym Krakowa, a przede wszystkim z przyszłymi użytkownikami: miejskimi orkiestrami i chórami.

"Kraków jako jedno z ostatnich dużych miast Polski rozpoczyna działania, dzięki którym powstanie miejsce do koncertowania zespołów muzycznych, których organem założycielskim jest miasto. Po ponad 30 latach oczekiwania wreszcie możemy powiedzieć, że zostaje spełniony cel, dla jakiego powołana została nasza fundacja" - mówił w czwartek prezes zarządu Fundacji Capella Cracoviensis, rektor Akademii Muzycznej w Krakowie prof. Stanisław Krawczyński. 

Dodał, że ogromna wdzięczność należy się tym, którzy przez tyle lat angażowali się w działania fundacji. Pierwotnie założono, że obiekt, który będzie siedzibą miejskich orkiestr Capelli Cracoviensis i Sinfonietty Cracovii będzie miał salę koncertową z organami na 1 tys. miejsc oraz salę kameralną na 300.

"Prawdopodobnie rozpisany zostanie nowy konkurs. Nie będziemy korzystać ze starego projektu, bo w międzyczasie zmienił się plan zagospodarowania przestrzennego, który narzucił dla tego miejsca zupełnie inne rozwiązania. Sala koncertowa będzie budowana według nowego projektu" - powiedziała w czwartek PAP rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek.

Wcześniej prezydent Jacek Majchrowski zdecydował, że miasto wycofuje się z inwestycji, którą miało realizować wspólnie z władzami województwa - z budowy Centrum Muzyki, ze względu na nieprawidłowości przy konkursie na projekt obiektu.

Jak mówił prof. Stanisław Krawczyński powstanie miejskiej sali koncertowej w Cichym Kąciku nie wyklucza budowy Centrum Muzyki. "Docelowo wydaje się, że słusznym i właściwym działaniem byłoby powstanie siedziby dla Filharmonii Krakowskiej - orkiestry i chóru, które ze wszech miar zasługują na to, by znajdować się w przestrzeni podobnej do tych, jakie są w innych miastach" - powiedział prof. Krawczyński.

Dodał, że naturalne wydaje się, żeby Centrum Muzyki przy ul. Skrzatów było "centrum edukacyjno-artystycznym", gdzie funkcjonowałyby Akademia Muzyczna kształcąca muzyków i Filharmonia Krakowska - zatrudniająca ich. "Uważam, że byłaby wielka szkoda, gdyby zrezygnować z tego, co już w tym celu został zrobione. Mam świadomość, że są tam problemy, ale jestem przekonanym, że wszystkie trudności będzie można pokonać" - mówił prof. Krawczyński. Zaznaczył, że choć jesteśmy w niezwykle trudnym okresie, kiedy środki finansowe będą przeznaczone na ratowanie gospodarki, jest przekonany, że w dalszej czy bliższej perspektywie konieczny będzie powrót do koncepcji Centrum Muzyki.

Źródło:

PAP