Tymon Bitkowski, mimo młodego wieku, ma już na swoim koncie wiele artystycznych sukcesów. Z powodzeniem łączy karierę aktorską i wokalną. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej wyrasta na nową gwiazdę młodego pokolenia.
Wystąpił w ósmej edycji „The Voice Kids”, użyczył swojego głosu głównemu bohaterowi filmu Disneya „Elio”, niedawno wydał singiel „Życie jak teatr”, gra na deskach stołecznego Teatru Capitol i Opery Lubelskiej. Już wkrótce będziemy mogli zobaczyć go w Teatrze Telewizji. 12-latek wcielił się w tytułową rolę w przedstawieniu „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza. To jego debiut na tej największej scenie świata. Premiera spektaklu we wrześniu na antenie TVP1.
„Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza zainauguruje we wrześniu nowy sezon Teatru Telewizji. W spektaklu zobaczymy plejadę polskich gwiazd, a także najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia – m.in. Marka Kondrata, Jana Frycza, Danutę Stenkę, Tomasza Kota, Borysa Szyca, Karolinę Gruszkę, Wiktorię Gorodecką, Andrzeja Konopkę, Magdalenę Popławską, Macieja Musiała, Michała Królikowskiego i Amelię Lutyńską. W tytułową rolę króla Maciusia wcieli się debiutujący w Teatrze Telewizji Tymon Bitkowski. Młody aktor nie tylko zagra, ale również zaśpiewa w tym spektaklu. O jego talencie wokalnym widzowie TVP mieli okazję przekonać się już w programie „The Voice Kids”.
Bardzo się cieszę, że w „Królu Maciusiu Pierwszym” mogłem połączyć swoje dwie wielkie pasje: aktorstwo i muzykę. To było dla mnie dodatkowym plusem, ale też wyzwaniem. Nie dość, że gra aktorska, Teatr Telewizji, główna rola, to jeszcze mogłem pokazać, że potrafię śpiewać. Czego chcieć więcej? Mam poczucie, że to była, jak dotąd, moja największa artystyczna przygoda. Na pewno o niej nigdy nie zapomnę. I bardzo chciałbym ją powtórzyć. Wierzę, że to dopiero początek – podkreśla Tymon Bitkowski.
Bardzo utożsamiam się z królem Maciusiem. Na pewno mamy podobne poglądy, sposób patrzenia na świat, ale także cechy, na przykład empatię, radość i chęć pomocy potrzebującym. Ja też bywam niecierpliwy i chciałbym robić dużo rzeczy naraz, najlepiej na już. W pewnych momentach rodzice się śmiali, że nie muszę grać, tylko jestem sobą. To mi nawet ułatwiało pracę – dodaje młody aktor.
Maciuś ma zaledwie 10 lat, kiedy niespodziewanie musi objąć tron i wziąć odpowiedzialność za całe królestwo. Otoczony przez rzeszę ministrów, doradczyń i dworski ceremoniał, próbuje odnaleźć się w świecie dorosłych zasad, politycznych decyzji i trudnych kompromisów. Jednocześnie okazuje się, że dorośli nie mówią mu wszystkiego, traktując swojego władcę jak… dziecko!
Na planie było mega. Żałuję, że tak szybko to się skończyło. Najbardziej zapamiętam moment pożegnania, kiedy zakończyliśmy zdjęcia. Miałem okazję przemówić już jako Tymek, nie Maciuś, i podziękować wszystkim za ten czas. Było mnóstwo wzruszeń. Na długo zapamiętam też dzień, kiedy z moim kolegą z planu – Michałem Królikowskim, zwiedzaliśmy ciemne więzienie na planie. Bardzo się polubiliśmy. Chyba właśnie z nim najwięcej się wygłupiałem – wspomina Tymon Bitkowski.
Maciek Musiał to jeden z moich idoli. Bardzo się cieszę, że mogłem go poznać osobiście. Graliśmy ze sobą dużo scen. Był bardzo pomocny. Dawał mi różne wskazówki. Podzielił się ze mną też cheesburgerem. Ale wszyscy aktorzy byli cudowni. Do tej pory kojarzyłem ich z ekranu telewizji, z filmów. Nie spodziewałem się, że w tak młodym wieku poznam ich osobiście. Trochę się na początku tym stresowałem i ekscytowałem, ale okazało się, że to naprawdę fajni ludzie, z którymi można porozmawiać, o wszystko zapytać. Jestem taki szczęśliwy, że miałem tę możliwość – podkreśla.
„Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza to nowoczesna, pełna wyobraźni adaptacja klasycznej powieści Janusza Korczaka. Twórcy przenoszą widzów do baśniowego, stylizowanego świata, w którym dziecięcy idealizm zderza się z rzeczywistością, a marzenie o sprawiedliwym państwie zostaje poddane trudnej próbie. To opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. O odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, a także o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Spektakl będzie miał charakter familijny. Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń.
Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza już we wrześniu w Teatrze Telewizji.
Mecenasem Teatru Telewizji jest ORLEN.