Przed nami jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tej jesieni. Już dzisiaj o godzinie 20:55 na antenie TVP1 widzowie będą mogli zobaczyć „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Spektakl zainauguruje nowy sezon Teatru Telewizji. W jego gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się m.in. Jan Frycz, Marek Kondrat, Danuta Stenka, Tomasz Kot, Borys Szyc, Maciej Musiał czy Magdalena Popławska. Jak zapowiadają twórcy – będzie to nowoczesna, twórcza i odpowiedzialna społecznie interpretacja klasycznej powieści Janusza Korcza z uwzględnieniem współczesnej wrażliwości na stereotypy i anachronizmy.
Maciuś ma zaledwie dziesięć lat, kiedy niespodziewanie musi objąć tron i wziąć odpowiedzialność za całe królestwo. Otoczony przez rzeszę ministrów, doradczyń i dworski ceremoniał, próbuje odnaleźć się w świecie dorosłych zasad, politycznych decyzji i trudnych kompromisów. Jednocześnie okazuje się, że dorośli nie mówią mu wszystkiego, traktując swojego władcę jak… dziecko!
Spektakl będzie polemizował z dawną mentalnością obecną u Korczaka. Wśród ministrów i doradców pojawią się kobiety, a krzywdzące stereotypy i obraźliwe określenia zostaną usunięte. Zamiast opowiadać o podróżach Maciusia do Afryki, pokażemy, jak nasz bohater dokonuje reformy własnej książki, ucząc Ministrów poprawności politycznej. Nie będziemy również gloryfikować wojny ani przemocy – podkreśla Tadeusz Kabicz, reżyser „Króla Maciusia Pierwszego”.
Twórcy „Króla Maciusia Pierwszego” przeniosą widzów do baśniowego, stylizowanego świata, w którym dziecięcy idealizm zderza się z rzeczywistością, a marzenie o sprawiedliwym państwie zostaje poddane trudnej próbie. Ten spektakl to opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. O odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, a także o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Przedstawienie ma charakter familijny i łączy pokolenia. Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń.
Bardzo często jesteśmy przekonani, że wiemy najlepiej. Słuchamy po to, żeby powiedzieć swoje, a nie po to, żeby usłyszeć. I często – nawet jeśli w dobrej wierze, nawet jeśli nie dlatego, że lekceważymy dzieci, tylko wydaje nam się, że chcemy je chronić – odbieramy dzieciom głos. Ten spektakl przypomina, że warto od czasu do czasu spojrzeć na świat oczami dziecka. Nie po to, żeby zrezygnować z odpowiedzialności, ale żeby nie stracić wrażliwości. Korczak wyprzedzał swoją epokę, nie traktował dziecka jako istoty niepełnej, istoty, która dopiero stanie się człowiekiem, kiedy przybędzie jej lat, człowieka „w przygotowaniu”. Mówił: „Nie ma dzieci, są ludzie”. To przesłanie nadal pozostaje aktualne – przyznaje Danuta Stenka, którą zobaczymy w roli Ministry Oświaty.
Ten spektakl przede wszystkim przypomina nam, jak mądre, wrażliwe i uważne potrafią być dzieci. Mówi też o tym, że nie powinniśmy zapominać o dziecku, które nosimy w sobie. Warto pielęgnować tę część swojej osobowości i nie pozwolić jej zbyt szybko dorosnąć. (…) Uważam, że jeśli pracujemy z dobrze napisanym tekstem, to trzeba mieć naprawdę ważny powód, by w niego ingerować. Rozumiem jednak, że niektóre określenia używane kiedyś są dziś odbierane jako krzywdzące czy rasistowskie. Myślę, że w naszym przypadku znaleziono rozsądne rozwiązanie. Zamiast po prostu usuwać pewne elementy, zastosowano zabieg, w którym reżyser tłumaczy widzom – także dzieciom – co było kiedyś, a co jest teraz i dlaczego te zmiany następują. Myślę, że to jest mądry zabieg – podkreśla Borys Szyc, który zagrał Ministra Wojny.
Niezwykle bliska jest mi postać Janusza Korczaka. Wielokrotnie odwoływałam się do jego nauczania, myśląc o rozwoju mojej córki. „Król Maciuś Pierwszy” to książka, która jest niezwykle aktualną opowieścią o odpowiedzialności, sprawczości i prawie dzieci do własnego głosu. (…) Nie chcieliśmy za bardzo ingerować w tekst Korczaka, bo wszyscy mamy pełne zaufanie do jego intencji i wrażliwości. Jednak czasy się zmieniły, kobiety wywalczyły sobie większe prawa, sposób komunikacji w wielu sferach uległ zmianie. Każde nowe wystawienie czy adaptacja jest rozmową z tekstem i próbą odnalezienia go w dzisiejszej rzeczywistości. Zależało nam, żeby wiernie opowiedzieć tę historię, ale mieliśmy uważność na to, żeby nie utrwalać krzywdzących stereotypów – mówi Karolina Gruszka, która wcieliła się w Ministrę Finansów.
Myślę, że potrzebujemy bajek. Nie tylko dzieci. Bajki zawsze niosą w sobie niedosłowność, są podróżą w głąb, a jednocześnie mają w sobie jakąś czystość, która w dzisiejszych czasach jest wyjątkowa. (…) Ten spektakl pokazuje nam, dorosłym, że musimy mieć się na baczności, bo często za bardzo wierzymy w swój geniusz, rację i własne prawdy. A tak naprawdę, niezależnie od wieku, możemy się mylić i zamykać w myślowe bańki. Powinniśmy być więc uważni i czuli. Uczyć się jedni od drugich – dodaje Maciej Musiał, który zagrał Ochmistrza.
W przedstawieniu zobaczymy zarówno najbardziej doświadczonych i cenionych polskich aktorów, jak i najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia, a wśród nich Jana Frycza, Marka Kondrata, Danutę Stenkę, Borysa Szyca, Karolinę Gruszkę, Tomasza Kota, Wiktorię Gorodecką, Magdalenę Popławską Andrzeja Konopkę, Macieja Musiała, Michała Królikowskiego, Tymona Bitkowskiego i Amelię Lutyńską.
Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza już dzisiaj o godzinie 20:55 na antenie TVP1.