„Sztuka dla zwycięstwa” to akcja społeczna mająca na celu wsparcie ukraińskiego społeczeństwa i żołnierzy walczących na pierwszej linii frontu. Przy kampanii nienawiści, jaką obserwujemy dzisiaj w Polsce, solidarność jest nam szczególnie potrzebna — powiedział PAP jeden ze współorganizatorów Rafał Milach.
„Sztuka dla zwycięstwa” została zorganizowana oddolnie przez grupę osób ze środowisk twórczych i aktywistycznych, która pozyskała od polskich artystek, artystów i osób związanych z kulturą prace, podpisane książki albo osobiste pamiątki na aukcję. Cały dochód zostanie przekazany na rzecz trzech fundacji Uniters, Sikorki na Ukrainie oraz Kordon w celu wsparcia ukraińskiego społeczeństwa i żołnierzy walczących na pierwszej linii frontu.
- Zaczęło się od grupy najbliższych znajomych i osób, do których mieliśmy bezpośredni dostęp. Później zaczęło to zataczać coraz szersze kręgi, wytworzyła się reakcja łańcuchowa i bardzo wiele osób godziło się przekazać swoje prace na ten cel — tłumaczył w rozmowie z PAP fotograf Rafał Milach.
- Mechanizm jest prosty — sprzedajemy sztukę, żeby wesprzeć walczących na froncie Ukraińców — wskazał. Zaznaczył, że prac jest wiele i są ujawniane partiami. - Stopniowa prezentacja daje więcej przestrzeni i czasu dla poszczególnych dzieł. Dzięki temu wszyscy zainteresowani mogą się im uważnie przyjrzeć — dodał.
Ocenił, że to „dość oczywista inicjatywa obywatelska”. - Solidarność jest nam szczególnie potrzebna przy tej kampanii nienawiści do Ukraińców i Ukrainek, jaką dziś w Polsce obserwujemy — mówił. - Cała rzesza artystek, artystów i osób artystycznych nie zgadza się na tego rodzaju narracje i dlatego postanowili przystąpić do inicjatywy.
Do tej pory aukcji „Sztuka dla zwycięstwa” dołączyło ponad 90 osób, w tym m.in. Wilhelm Sasnal, Ewa Kuryluk, Mirosław Bałka, Małgorzata Mycek, Karol Radziszewski, Mikołaj Grynberg, Agata Grzybowska, Agnieszka Holland, Andrzej Seweryn oraz Mariusz Szczygieł. Uczestnicy przekazali nie tylko własne prace, książki i pamiątki, ale także dzieła z prywatnych kolekcji, m.in. grafiki i rysunki Marka Oberlandera, Jonasza Sterna i Tadeusza Makowskiego oraz rzeźbę Stanisława Zagajewskiego.
- Dysponujemy m.in. dziełami sztuki, którymi możemy wesprzeć walczących na froncie Ukraińców i ta pomoc wydaje mi się absolutnie naturalnym odruchem — podkreślił. - Każdy taki gest solidarności jest ważny i powinien być odruchem. Dla części społeczeństwa na całe szczęście jest — dodał Milach.
Inicjatorem „Sztuki dla zwycięstwa” jest pisarz, scenarzysta i fotograf Maciej Pisuk. W rozmowie z PAP poinformował, że aukcja rozpoczęta 30 września zakończy się 15 października o godz. 21. Dodał, że obecnie na aukcji jest kilkanaście prac, które do niedzieli można zobaczyć w Instytucie Fotografii Fort. Zwrócił także uwagę, że w licytacji można wziąć udział przez stronę artinfo.pl, choć pierwotnie ogłoszono, że licytacje miały odbywać się za pośrednictwem Allegro Charytatywnie.
Łącznie planowane są trzy aukcje. Pisuk wskazał, że w kolejnym etapie wystawionych będzie już kilkadziesiąt prac. - Ten etap powinien rozpocząć się w okolicach 20 października — poinformował. Dodał, że trzeci etap planowany jest na okres przedświąteczny w grudniu lub na początku nowego roku.
Organizatorami „Sztuki dla zwycięstwa” są Maciej Pisuk, Joanna Szczęsna, Tomasz Sikora, Żenia Klimakin, Rafał Milach, Waldemar Tatarczuk, Magdalena Sikorska i Katarzyna Sikorska-Siudek.