EN
21.07.2008 Wersja do druku

Koniec Fety

XII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA podsumowuje
Grażyna Antoniewicz w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

Tradycyjnie, jak co roku, Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych - FETA zaczął się w deszczu. Artyści mokli, mokły aluminiowe pegazy, ale publiczność dopisała. Trudno się było przebić przez tłum, żeby cokolwiek zobaczyć. Elwira Twardowska, szefowa festiwalu, zaklinała deszcz, jak zwykle skutecznie, i następnego dnia rozjaśniło się. Ta FETA była inna niż zwykle. Przyznaję, zabrakło mi kolorowych parad, kuglarzy, szczudlarzy, clownów - nieoczekiwanie pojawiających się wśród tłumu - radości, święta ulicy. Tym razem przyjechały teatry ze spektaklami mówiącymi o poważnych problemach świata, o wojnie, tułaczce, bezdomności... Teatry znakomite, z górnej półki, ale nie wszystkie znalazły czytelną formę wyrazu. Choć jestem wielbicielką Teatru Novogo Fronta z Pragi, poczułam się rozczarowana ich spektaklem "Doppelganger". Zachwycało aktorstwo, cyrkowe umiejętności, sprawność fizyczna i inscenizacja, ale tak jak i inni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zakończył się XII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych - FETA

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Bałtycki nr 169

Autor:

Grażyna Antoniewicz

Data:

21.07.2008

Realizacje repertuarowe
Festiwale