08.07.2008 Wersja do druku

Konferencja Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej. Odsłona piąta

O Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalu Sztuki Tanecznej pisze Anna Wróblowska z Nowej Siły Krytycznej.

Po jednodniowej przerwie teatr Compagnie Drift znów powrócił na deski BCK. Tym razem ze spektaklem "machine a sons - sounds machine" ("maszyna dźwięków"). Wspólnym mianownikiem obu przedstawień, oprócz twórców, okazało się absurdalne poczucie humoru. Poza tym dwa spektakle, które obejrzała publiczność Konferencji Tańca Współczesnego, więcej dzieli niż łączy. "machine a sons" z tradycyjnie rozumianym teatrem tańca niewiele ma wspólnego. To raczej performance z elementami instalacji, teatru ruchu oraz teatru muzycznego. Zastawiona biurkami, stolikami i krzesłami scena już na samym początku nie pozwala widzowi oczekiwać rozbudowanych układów choreograficznych, ale to, co otrzymuje w zamian, zupełnie zbija go z pantałyku. Artyści fundują mu zaskakujący pokaz pełen absurdalnych sytuacji, surrealistyczno-dadaistycznego humoru i szalonych eksperymentów. Właśnie naukowe eksperymenty trójki tancerzy: Beatrice Jaccard, Massimo Bertinelli i François Ge

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Anna Wróblowska

Data:

08.07.2008

Tematy w toku

Festiwale