20.12.2007 Wersja do druku

Kłopot z nadmiaru

XVII Międzynarodowy Festiwal Malta w Poznaniu. Pisze Paulina Skorupska w Scenie.

Gdy nocą na Dziedzińcu Różanym poznańskiego Zamku z ciemności wyłoniły się pierwsze dźwięki spektaklu "Urlo" [na zdjęciu], byliśmy już na półmetku festiwalu. Nadludzki krzyk Bobó oderwał nas od rzeczywistości, abyśmy mogli zanurzyć się w niezwykły świat wykreowany przez Pippo Delbono i jego aktorów. Tytułowy krzyk najważniejszego aktora Delbono otwiera i kończy przedstawienie, wyznaczając tym samym granice dwóch światów. Tego prawdziwego, który zamknął Bobo - głuchoniemego staruszka - na kilkadziesiąt lat w szpitalu psychitrycznym i teatralnego, który uczynił go królem w dziwnym miasteczku wiecznego karnawału. Bobó pojawia się na scenie w złotej koronie i królewskiej szacie. Jest królem niemajestatycznym, niepasującym do przypisanej mu roli. Potrzebuje pomocy, by zasiąść na przygotowanym dla niego tronie. Za nim w przykurzonych oknach maleńkich kamieniczek ujrzymy twarze aktorów. Wśród korowodów postaci, jakie przejdą przez

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kłopot z nadmiaru

Źródło:

Materiał nadesłany

Scena nr 4/2007

Autor:

Paulina Skorupska

Data:

20.12.2007

Realizacje repertuarowe
Festiwale