03.07.2015 Wersja do druku

Klaun ląduje na bruku

Z JERZYM ZONIEM, dyrektorem Teatru KTO i 28. Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych - ULICA, o nowościach rozpoczynającej się 9 lipca kolejnej edycji imprezy rozmawia Wacław Krupiński w Dzienniku Polskim.

Piękna nazwa festiwalu - "Klaun, boski pomazaniec". - I takie będą te cztery dni poświęcone klaunom, to oni zdominują tegoroczne widowiska. Skąd taki pomysł? - Zauważyłem, że tradycja klauna w naszej kulturze zanika; jego miejsce zajmują błazny w rozmaitych programach typu talk show, i to wcale nie tak inteligentne jak Kuba Wojewódzki. Dziś karmi się nas biesiadami humoru poniżej wszelkiego poziomu, a mający wielowiekową tradycję gatunek błazna wymiera. Już tylko coraz rzadziej pojawia się on w programach cyrków. Dlatego postanowiłeś zebrać klaunów z całego świata? - Chcę pokazać, czym jest to zjawisko, a przy okazji podtrzymać w sobie dziecko, którego wyobraźnię rozpalali klauni w programach dawnych cyrków. A miałem to szczęście, że jeszcze w latach 80. i 90., jeżdżąc po świecie z Teatrem STU i Teatrem KTO, spotkałem klaunów geniuszy, w tym już niepracującego Rosjanina Sławę Połunina, twórcę teatru Licedei, który wszedł

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Klaun ląduje na bruku

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Rozmawiał Wacław Krupiński

Data:

03.07.2015