25.02.2017 Wersja do druku

"Klątwa" nie jest przeciw religii, tylko przeciw zakłamaniu i hipokryzji Kościoła katolickiego

Kiedy zaproponowałem Oliverowi Frljiciowi "Klątwę" Wyspiańskiego, od razu zaświeciły mu się oczy. Wiedziałem, co to oznacza. Dyrektor Paweł Łysak powiedział tylko: "Będą z tego kłopoty". No i są - mówi Paweł Sztarbowski w Gazecie Wyborczej. Prokuratura bada, czy w trakcie spektaklu nie dochodzi do obrazy uczuć religijnych i nawoływania do zabójstwa. Śledztwo wszczęto z urzędu.

Mike Urbaniak: Macie, co chcieliście. Paweł Sztarbowski: - No mamy, ale taka jest strategia artystyczna Olivera Frlijcia i skłamałbym, gdybym powiedział, że nie podejrzewaliśmy tego, co się od kilku dni dzieje oraz że chcieliśmy prowadzić pozorny dialog na temat władzy Kościoła katolickiego w Polsce. Otóż nie chcieliśmy, bo być może na pewne tematy nie da się już prowadzić grzecznej rozmowy. Jedna z aktorek w swoim monologu pyta wręcz publiczność: "Co, za mało inteligentnie?! Za mało elokwentnie?!". "Klątwa" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Olivera Frljicia jest ogromną zmianą w myśleniu o polskim teatrze politycznym, bo bezpośrednio i wyjątkowo boleśnie dotyka takich tematów, jak władza Kościoła katolickiego, seksualność czy prawo decydowania o swoim ciele. Każdy z tych tematów reżyser wyciąga, rzuca na scenę z hukiem i mówi: "Proszę bardzo, macie to! Teraz sobie radźcie!". I jak sobie radzimy? - Jak widać średnio. W

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Klątwa" nie jest przeciw religii, tylko przeciw zakłamaniu i hipokryzji Kościoła katolickiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazta Wyborcza online

Autor:

Mike Urbaniak

Data:

25.02.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe