W Teatrze im. Stefana Żeromskiego trwają intensywne przygotowania do prapremiery „Profesora" inspirowanego książką Grzegorza Walczaka pt. „Profesor. Jak genialny chemik z Kielc stał się bossem narkobiznesu" wg tekstu i dramaturgii Anny Wakulik, w reżyserii Jana Hussakowskiego. Pierwszy pokaz spektaklu zaplanowany jest na 18 kwietnia.
Anna Wakulik, dramaturżka, o głównym bohaterze:
Kim jest Rysiek?
Rysiek jest postacią literacką, która żyje własnym życiem, powstałą z inspiracji reportażem Grzegorza Walczaka „Profesor. Jak genialny chemik z Kielc stał się bossem narkobiznesu". Nie da się procentowo obliczyć, ile w naszym scenicznym Ryśku i Młodym Ryśku odbicia realności, a ile kreacji. Na pewno nie byłoby Ryśka bez pracy Grzegorza Walczaka, którego książka była kopalnią faktów na temat realnej postaci Ryszarda J. Ale postać literacka rządzi się swoimi prawami: prawami do skrótu, interpretacji, niezależności względem faktów i licznych, często sprzecznych, prawd na temat bohatera, który był jej zaczynem. Postać literacka na scenie w jedną/dwie/trzy godziny musi przeprowadzić widza przez swoje życie, jego zakręty i upadki, dynamiki, które doprowadziły do takiego, a nie innego początku i zakończenia własnej historii; musi widza przejąć, jednocześnie zarysować główne wektory swoich wyborów i ich konsekwencji i pokazać niuanse odróżniające ją od kilku miliardów innych ludzi. Wreszcie: musi przemówić czymś „ponad"- historią, która mówi coś o uniwersalnym ludzkim doświadczeniu. Musi sprawić, że każdy, kto ją śledzi, znajdzie w sobie „małego Ryśka". Inaczej teatr, który dba o widzów i twórców, nie zawracałby sobie takim tematem i bohaterem głowy.
Kim jest więc Rysiek, którego możemy w sobie odkryć?
Rysiek jest tym, który nie siada. Jest aktywny, ruchliwy, prowadzący jednocześnie jakby kilka żyć. Czy nie przypomina zapracowanych ludzi budujących swoje kariery na przełomie PRL-u i dzikiego kapitalizmu lat 90.?
Jest niezależny. Żyje, jak chce. Popełnia błędy, nie wstydzi się porażek. Jeśli upadnie, to wstanie. Czy to nie ideał rubryk psychologicznych większości popularnych gazet?
Rysiek ma marzenie. Chce je spełnić. Rysiek stara się sięgnąć gwiazd, a ambicja dotknięcia „czegoś ponad" gna go przez świat.
Naprzeciw Ryśka staje jednak pokusa. Grzech. Przekroczenie granicy, po którym mogą nie dotknąć go konsekwencje prawne, jednak te międzyludzkie- już tak. Kto nie przekroczył kiedyś granicy- niech pierwszy rzuci kamieniem. Jednak czy zrobił to po raz drugi, trzeci, czwarty, piąty...? Zareagował czy nie, kiedy jego czyny okazały się mieć wpływ na rzeczywistość i ludzi wokół niego? Przejęło go to? Cofnął się czy, jak Rysiek- parł do przodu?
Ryszard J. jest dziś w więzieniu. Nasz literacki Rysiek broni swego do końca, a jednocześnie podejmuje wysiłek zrozumienia swojego życia, poskładania go z wyobrażeń, fragmentów wspomnień, tego, co mu się wydaje i śni. Zmarnował życie czy nie? To już pytanie do widzów. Po to, żeby je zadawać i przeformułować na „a ja- marnuję życie czy nie?"- istnieją postaci literackie.