23.02.2009 Wersja do druku

Kerez wraca do roboty

Scena dla TR (tzw. black box z ruchomymi elementami widowni i sceny) spowoduje pewien "bałagan" w dotychczasowej uporządkowanej i niemal sterylnej strukturze wnętrz MSN - piszą Aleksandra Pinkas i Izabela Kraj w Życiu Warszawy.

Christian Kerez i stołeczni urzędnicy ogłosili przełom w rozmowach o Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Architekt wraca do pracy nad projektem i zwiększa rolę polskich partnerów. Szwajcarski architekt uległ woli władz stolicy. Ostatecznie zgodził się projektować teatr we wnętrzach Muzeum Sztuki Nowoczesnej, choć wcześniej nie było tego w planach. W piątek projektant i stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta ogłosili koniec sporu trwającego od września. Wtedy to projektowanie budynku, który ma stanąć przy pl. Defilad, zostało zawieszone, bo stołeczni samorządowcy wpadli na pomysł, by w jednym obiekcie, oprócz muzeum, znalazła się też siedziba dla "bezdomnego" dziś Teatru Rozmaitości. A Kerez na teatr się nie zgadzał. - To był spór jak sztuka. Twórczy i trochę kreowany. Zatoczyliśmy koło, jesteśmy w punkcie wyjścia - ocenia dziś filozoficznie dyrektor SZRM Paweł Barański. - Najważniejsze, że doszliśmy do porozumienia. - Po kilku trud

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kerez wraca do roboty

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 44/21.02

Autor:

Aleksandra Pinkas , Izabela Kraj

Data:

23.02.2009

Tematy w toku