31.03.2007 Wersja do druku

Każdy może być Chrystusem

- Zależy mi przede wszystkim na tym, aby widz pomyślał, że Chrystus umiera na każdym kroku, i że my sami jesteśmy Chrystusami i niepotrzebnie się krzywdzimy. Oczywiście, można powiedzieć, że jest to naiwne donkichotowskie myślenie, ale ono jest widoczne w każdej wierze - mówi JERZY ZOŃ, reżyser widowiska "Jezusa Judasz przedał", którego premiera odbędzie się w Wielką Sobotę na Rynku w Krakowie, w ramach IV Festiwalu Misteria Paschalia.

Pierwszy raz reżyseruje Pan Misterium Męki Pańskiej? - Tak, dlatego pewnie czuję ogromną tremę. Przed czym? - Aby nie urazić - przez przypadek - uczuć kogoś z publiczności, choć moje misterium jest wizją artystyczną i nie można go porównywać z drogą krzyżową znaną z kościoła. Oglądał Pan poprzednie misteria na Rynku, odbywające się w ramach minionych Festiwali Misteria Paschalia? - Oglądałem. Zarówno spektakl Adolfa Weltschka i Janka Polewki, przygotowany przez Groteskę, koncert oratorium Jana Kantego Pawluśkiewicza Przez tę ziemię przeszedł Pan oraz rok temu, też koncert, ale z muzyką Hadriana Tabęckiego Quem Quaeritis. I jakie Pan wyciągnął wnioski? - Przekonałem się, że trzeba unikać ilustratywności. Jeżeli narrator czyta, że Chrystus upadł, to nie musimy już tego powtarzać w wersji dramatycznej. Tak mogą zrobić wykonawcy w Kalwarii, ale my powinniśmy podnosić poprzeczkę artystyczną tych widowisk, aby widz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Każdy może być Chrystusem

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 77

Autor:

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz

Data:

31.03.2007

Tematy w toku

Festiwale