10.12.2020, 08:14 Wersja do druku

Katowice. Bożena Donnerstag autorką najlepszej jednoaktówki po śląsku

"Kradziok" Bożeny Donnerstag został uznany za najlepszy tekst rozstrzygniętego w środę w Katowicach dziesiątego konkursu "Jednoaktówka po śląsku". To zabawna kryminalna historia, osnuta wokół kradzieży metodą "na wnuczka".

fot. mat. prasowe

"Inspiracją były artykuły w gazetach, a poza tym - ogródek, hamak i sierpień. Ta jednoaktówka mi się przyśniła" - powiedziała Bożena Donnerstag.

Drugie miejsce zajęła Anna Wojtkowska-Witala, która napisała "Sonsiady = Nachbarn", a trzecie Irek Widera - autor jednoaktówki pt. "Wachmajster".

"To, co jest najcenniejsze w tym konkursie, organizowanym już od 10 lat, to właśnie te wspaniałe kawałki dramatów, napisane w języku śląskim czy w gwarze - nie ma sensu tego roztrząsać" - powiedział prezes współorganizującej konkurs agencji Imago Public Relations Rafał Czechowski.

"10 lat to kawał czasu. Ten jubileusz miał być naszym świętem, przygotowywaliśmy różne niespodzianki, ale to wszystko za rok. Jestem przekonany, że jedenasty konkurs to będzie wielka uroczystość, będziemy się ściskać i gratulować, szczęśliwi, że przetrwaliśmy ten czas" - dodał pomysłodawca i juror, dramatopisarz Ingmar Villqist.

Wieczór zakończyło odczytanie tekstów trzech najlepszych jednoaktówek przez aktorów związanych z Teatrem Korez w Katowicach.

Wiele nagrodzonych w ubiegłych latach jednoaktówek cieszy się popularnością - są chętnie wystawiane w śląskich szkołach; sięgają po nie nawet zawodowcy. Przykładem może być wyróżniony w 2013 r. monodram po śląsku "Rajcula warzy" na podstawie tekstu Aliny Moś-Kerger. Wystawiono też, napisane na podstawie fragmentów nagrodzonych tekstów, "Frelki" o śląskich kobietach.

Pierwszy literacki konkurs na krótką formę dramaturgiczną, napisaną po śląsku, odbył się w 2011 r. Zgodnie z regulaminem objętość prac nie może przekraczać 10 stron maszynopisu, a w jednoaktówce może pojawiać się najwyżej czterech bohaterów.

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne