18.03.2016 Wersja do druku

Jesteśmy przede wszystkim artystami służącymi w liturgii

O przygotowanym przez Scholę Węgajty widowisku "Ludus passionis", które można obejrzeć w piątek 18 marca o godz. 21 w olsztyńskiej katedrze, rozmawiamy z Johannem Wolfgangiem Niklausem.

Co to jest schola? - W średniowieczu był to zespół, który działał przy obsłudze liturgii. Mógł być stworzony przez zakonników, mogli go tworzyć zatrudnieni śpiewacy, jak to bywało przy średniowiecznych katedrach. Ci ludzie obsługiwali nabożeństwa od strony artystycznej - śpiewali, ale też występowali w inscenizacjach. Dzisiaj nazywamy je dramatami liturgicznymi, ale wtedy był to rodzaj nabożeństwa z elementami dramatycznymi. A czym jest wasza schola? - To zespół ludzi, którzy też chcą służyć swoją sztuką. Tyle że są to osoby świeckie. Jesteście zespołem amatorskim? - Ależ skąd! Wszyscy żyjemy z projektów artystycznych, które realizujemy. Są wśród nas śpiewacy, instrumentaliści, ludzie teatru - fachowcy. W "Ludus passionis" występuje od 20 do 24 osób. Ale nie mamy stałego wsparcia. Co to jest "Ludus passionis"? - Jest to przedstawienie opowiadające o Męce Pańskiej. Ale jest to pasja szczególna, bo jest najstarszą zachowan

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jesteśmy przede wszystkim artystami służącymi w liturgii

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 65 dodatek

Autor:

Ewa Mazgal

Data:

18.03.2016

Tematy w toku