11.02.2020, 17:30 Wersja do druku

Jedno oko mam zielone, a drugie niebieskie

"Ginczanka. Przepis na prostotę życia" Piotra Rowickiego w reż. Anny Gryszkówny w Teatrze na Plaży w Sopocie. Pisze Grażyna Antoniewicz w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

Monodram "Ginczanka. Przepis na prostotę życia" w wykonaniu Agnieszki Przepiórskiej zauroczył widzów. Jego prapremiera odbyła się w 8 lutego w Teatrze na Plaży w Sopocie.

Publiczność zasiada na widowni, powoli gasną światła. Nieoczekiwanie, bez ostrzeżenia - wpadamy w niezwykły świat poetki - fascynującej kobiety Zuzanny Poliny Gincburg, czyli Ginczanki.

Na środku sceny ekran projekcyjny, na którym wyświetlane są zdjęcia poetki oraz fotografie z epoki, w której żyła. Agnieszka Przepiórska ubrana w strój do gry w tenisa wciela się w pełną radości życia dziewczynkę, później młodą kobietę.

Hałaśliwa radość

W wierszu "Przepis na prostotę życia" Ginczanka podaje swój przepis na szczęście: "Łapać muchy i ziewać szeroko; nie odnawiać skończonych rozdziałów - i nie zbierać kolekcji ze spleenów, autografów i zgasłych zapałów; łykać ranki hałaśną radością i na dłoniach podawać im serce, a wieczorem zasypiać w prostocie, jak w dziecinnej mięciutkiej kołderce".

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jedno oko mam zielone, a drugie niebieskie

Źródło:

Polska Dziennik Bałtycki