04.03.2011 Wersja do druku

Jedlińsk. W zapusty Śmierć znowu pójdzie pod topór

"Ona zabiera i siostry, i braci, przez nią żona męża, a mąż żonę traci, ona zabiera i córki, i syny, przez nią opłakują swe straty rodziny!". Tak groźna może być tylko śmierć... Ale spokojnie, w Jedlińsku zostanie publicznie osądzona i ścięta.

Tradycyjna impreza obrzędowa kończąca karnawał - Jedlińskie Zapusty - rozpocznie się w niedzielę. Najważniejszym wydarzeniem będzie plenerowe widowisko "Ścięcie Śmierci". Jedlińskie Zapusty to już w naszym regionie tradycja. - Impreza organizowana jest od kilku lat i cieszy się coraz większą popularnością wśród mieszkańców - podkreśla Agnieszka Gryzek, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury i Kultury Fizycznej w Jedlińsku, organizatora wydarzenia. Zapusty będą trwać trzy dni, dokładnie tyle, ile jeszcze sto lat temu trwało zakończenie karnawału w Jedlińsku, potocznie zwane Kusakami. Były to tzw. kusa niedziela, kusy poniedziałek i kusy wtorek. - Tradycyjnie rozpoczynamy zabawę w niedzielę. Aż do wtorku będą się odbywały spektakle teatralne, koncerty, będzie bal karnawałowy, jarmark twórców ludowych, wystąpią również ludowe kapele - zachęca Gryzek. A na zakończenie - wielkie plenerowe widowisko "Ścięcie Śmierci". Jest to j

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jedlińskie zapusty. Śmierć znowu pójdzie pod topór

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Radom nr 52 online

Autor:

Anna Jurek

Data:

04.03.2011

Tematy w toku