12.02.2013 Wersja do druku

Jedlińsk. Ścięcie Śmierci na zakończenie karnawału

Zgodnie z tradycją - w przeddzień Środy Popielcowej - w Jedlińsku koło Radomia wójt gminy symbolicznie przekazał władzę dawnym włodarzom tej miejscowości. Na zakończenie trzydniowych zapustów na miejscowym rynku ścięta została Śmierć.

Co roku tłumy mieszkańców Jedlińska oglądają to jedyne w Polsce widowisko i podczas wspólnej zabawy żegnają w ten sposób karnawał. Spektakl oparty jest na wierszowanym XIX-wiecznym opisie, którego autorem był ks. Jan Kloczkowski, proboszcz Jedlińska. - Krzyk i hałas w wielkim mieście, ludzie się licznie gromadzą. Przyszło mężów przeszło dwieście, wielką zbrodniarkę prowadzą - tak zaczyna się przedstawienie. Opowiada ono o pojmaniu i ścięciu Śmierci, która upiła się w kusaki. "Oddamy cię pod miecz, pójdziesz ze świata precz" - śpiewają uczestnicy widowiska. W barwnym spektaklu oprócz Kata i Śmierci występują mieszczanie, młoda para, diabły i prosty lud. W role te wcielają się mieszkańcy gminy, a czasami przekazywane są one z pokolenia na pokolenie. Kata już od 30 lat gra ten sam aktor - Witold Makulski, którego udział w spektaklu ma związek z rodzinną tradycją. Przed laty w tę rolę wcielali się brat ojca, a potem je

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Data:

12.02.2013

Tematy w toku