Kierujący teatrami muszą czuć odpowiedzialność za nawiązanie przymierza z publicznością i za to, że uczestniczą w czymś większym niż doraźne interesy – powiedział w Studiu PAP Jan Klata. Dyrektor Teatru Narodowego zdradził, że pierwszą premierą nowego sezonu będzie „Oresteja” w reżyserii Luka Percevala.
Minął pierwszy sezon dyrekcji Jana Klaty w Teatrze Narodowym w Warszawie. W tym czasie narodowa scena przygotowała pięć premier - „Termopile polskie” Micińskiego w reżyserii samego Klaty, „Niewyczerpany żart” Fostera Wallace'a w inscenizacji Kamila Białaszka, „Mężczyźni objaśniają mi świat” na bazie esejów Rebeki Solnit zrealizowany przez Klaudię Dębską, „Prowadź swój pług przez kości umarłych” według powieści Olgi Tokarczuk przygotowane przez Ewę Platt, wreszcie „Moralność pani Dulskiej” w reżyserskim ujęciu Anny Augustynowicz. W rozmowie w Studiu PAP Klata podsumował ostatnie miesiące w Narodowym.
- Myślę, że to jest po prostu pierwszy etap sztafety i to w wielu wymiarach - powiedział szef Narodowego. - Z jednej strony to moja sztafeta dyrektorska, bo przecież nie jestem chińskim cesarzem z nowej dynastii, która niszczy dorobek poprzedników, żeby zaznaczyć swoją istotność, dlatego postrzegam moje działanie jako kontynuację. Owa kontynuacja jest bardzo widoczna również w repertuarze. „Hamleta” w reżyserii Jana Englerta zagraliśmy niemal 40 razy, więc to jest tkanina bez szwów. Wreszcie - sztafeta w wymiarze instytucjonalnym, dyrekcyjnym - dodał.
Klata zwrócił uwagę, że tego określenia można używać także w wymiarze pokoleniowym, ponieważ ogromną rolę w pierwszym sezonie jego dyrekcji odegrała młodzież. - To ludzie, którzy mają po dwadzieścia parę lat - uściślił. - Można to było uznać za bardzo ryzykowne posunięcie, ale mam przekonanie, choć oczywiście nie do końca jestem obiektywny, że to bardzo dobrze podziałało. Zarówno w wymiarze artystycznym, repertuarowym, ale także wewnętrznym. Wybitny zespół Teatru Narodowego dostał bardzo intensywne, bardzo ciekawe nowe impulsy ze strony młodych ludzi.
Utrzymywanie na afiszu wielu tytułów powstałych za artystycznej dyrekcji Jana Englerta świadczy o tym, iż Klata wraz ze swą ekipą wiedzą, jak istotna w tego rodzaju instytucjach jest ciągłość, przerzucanie mostów między przeszłością, teraźniejszością a przyszłością. - Bardzo dużo mówi się na temat straszliwej hierarchiczności w życiu teatralnym, a mało o tym, że dyrektor, dyrektorka musi mieć jednak poczucie odpowiedzialności za repertuar, za zespół, za nawiązanie przymierza z publicznością - podkreślił. - Ważna jest też świadomość uczestniczenia w czymś dużo większym, bardziej długofalowym niż tylko doraźny interes własny albo jakiejś grupy połączonej kodem estetycznym czy, nie daj Boże, ideologicznym. Zwłaszcza w Teatrze Narodowym jest niebywale istotne, żeby zadbać o różnorodność języków teatralnych, oferty repertuarowej dla widzów. I to jest kolejna rzecz, z której jestem bardzo dumny, bo też nie wiedziałem, do jakiego stopnia w tym względzie odniesiemy sukces - zaznaczył.
Szczegółowe plany na nowy sezon zostaną ogłoszone na początku września. Klata zdradził w Studiu PAP tytuł pierwszej premiery, zaplanowanej w Sali Bogusławskiego na 10 października. - Mam zaszczyt oznajmić, że pierwszą premierą będzie „Oresteja” w reżyserii Luka Percevala - ogłosił. - To niekwestionowany mistrz europejskiego teatru, w sposób niezwykły pracuje z aktorem. Za dwa miesiące zaczynają się intensywne próby, jak zwykle u Luka będą poprzedzane jogą dla aktorek i aktorów. Luk skonstruował niezwykły scenariusz, swoisty palimpsest - od tekstów starożytnych do nowoczesnych. Prof. Tadeusz Sławek przetłumaczył to z angielskiego. Zapowiada się zatem wydarzenie wagi ciężkiej - powiedział Klata.
Przypomniał, że nie zdążył doprowadzić do pracy Percevala w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie, gdy nim kierował. - Byliśmy już po słowie, umówieni nie na „Oresteję”, ale na „Braci Karamazow” Dostojewskiego. Polityczne chochliki zdecydowały wtedy inaczej. Ale coś się odwlecze, to nie uciecze - zakończył.
Nowy sezon w Teatrze Narodowym zaczyna się 4 września. Na Scenie Przy Wierzbowej zagrana zostanie „Moralność pani Dulskiej”, na Scenie Studio - „Mężczyźni objaśniają mi świat”.