13.12.2019 Wersja do druku

Idą święta - wszyscy w formie

Od tygodnia chodzę po mieście i mówię ludziom, że prezentowane w ramach Boskiej Komedii "Cząstki kobiety" to świetny spektakl. Referuję w kawiarniach, klepię w messenger i paplam do telefonu, że przestrzenne eksperymenty udane, że balans między klasyką i nowoczesnością zachowany, że aktorzy cacy, a i dekoracje niczego sobie. Ale na koniec litanii zachwytów zostawiam sobie fabułę. Bo fabuła to w tej sztuce prawdziwa perełka - pisze Aleksandra Suława w Dzienniku Polskim.

W "Cząstkach kobiety" oglądamy trzydziestokilkuletnią Maję, która najpierw rodzi dziecko, a potem traci dziecko. Traci bardzo szybko, zaraz po tym, jak otworzyło ono oczy. I teraz wszyscy oczekują od Mai, że się załamie, ubierze na czarno, pójdzie na terapię albo do sądu. Że podetnie sobie żyły albo włosy, że rzuci ojca dziecka albo przynajmniej pracę. Generalnie: że jakoś po ludzku, jak normalny człowiek tę żałobę przeżyje. A ona nie. Rozpacza, ale na swój sposób. I za nic - choć rodzina prosi, a sąsiedzi wzięli na języki - nie daje się ubrać w tradycyjną, obyczajowo akceptowalną formę. To mądra i ważna historia, zwłaszcza przy Gwiazdce. Obyczajowa forma przez 12 miesięcy upchnięta w pawlaczu razem z bombkami i światełkami, w święta powraca w pełnej krasie. Dzieci pucują zęby i buty, dorośli wygładzają poglądy polityczne. Wieloletnie związki partnerskie nagle zaczynają planować śluby, a małżeństwa odwoływać rozwody. Bezdz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dramaty millenialsa

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 290

Autor:

Aleksandra Suława

Data:

13.12.2019

Realizacje repertuarowe
Festiwale