28.12.2017 Wersja do druku

Hity i kity, czyli podsumowanie roku 2017

Marcin Pieszczyk i Stach Szabłowski podsumowują miniony rok w teatrze i sztuce.

Teatr ocenia Marcin Pieszczyk Hity Teatr Powszechny Po "Klątwie" [na zdjęciu] TP znalazł się na ustach wszystkich. Rozgłos nie był jedynie piarowską wydmuszką, bo towarzyszyło mu wiele dobrych spektakli: "Chłopi", "Kuroń", "Superspektakl". Nawet te słabsze, jak "Upadanie", pokazały siłę zespołu aktorskiego. TP przejął rolę dawnego TR i Nowego. *** "Proces" Paradoksem jest, że najodważniejszym i najbardziej buntowniczym reżyserem polskiego teatru pozostaje 74-letni Krystian Lupa. Na szczęście siedmiogodzinny spektakl według Kafki to nie tylko jego najbardziej polityczne przedstawienie, ale również nowe odczytanie austriackiego pisarza. I ogromna praca aktorów. *** Warszawa Przez lata, by zobaczyć głośny spektakl, należało jechać na tzw. prowincję. Teraz znowu stolica górą. Do Nowego, Powszechnego, Studia i Żydowskiego ludzie walą drzwiami i oknami. Z uśpienia wyszedł TR, dobrą robotę wykonuje Teatr WARSawy. Ratusz zostawia twórcom du

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Hity i kity, czyli podsumowanie roku 2017

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost

Autor:

Marcin Pieszczyk, Stach Szabłowski

Data:

28.12.2017

Tematy w toku