EN
04.02.2022, 15:56 Wersja do druku

Historia rodu Barszczewskich. Podróżnik, jasnowidzka, edukatorzy i aktorzy

Prekursorka nowoczesnego polskiego szkolnictwa Jadwiga Barszczewska-Michałowska zyskała rozgłos także jako jasnowidzka. Przepowiedziała śmierć kpiącemu z niej malarzowi. W Warszawie udzieliła wskazówek marszałkowi Piłsudskiemu. Pisze Tomasz Urzykowski w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

"Tylko nie wróżka (...). Mam zdolności telepatyczne, znam naukę joginów i chiromancję. Od czasu do czasu przyjaciele moi korzystają z tych moich zdolności. Jest to wielka łaska z mojej strony, kiedy mówię im o ich przeszłości i snuję wizję przyszłości. Proszę o tym poinformować Marszałka" - powiedziała stanowczym tonem Jadwiga Barszczewska-Michałowska do dr Julii Świtalskiej, gdy ta przekazała jej prośbę Józefa Piłsudskiego o spotkanie i nieopatrznie nazwała wróżką.

Był grudzień 1923 r. Panie wpadły na siebie w tramwaju. Barszczewska-Michałowska była wtedy dyrektorką Państwowego Gimnazjum Żeńskiego im. Marii Konopnickiej przy ul. św. Barbary 4. Dr Świtalska, lekarka, żona Kazimierza Świtalskiego, jednego z najbliższych współpracowników Piłsudskiego, prowadziła w swoim mieszkaniu przy ul. Kruczej 31 gabinet lekarsko-kosmetyczny.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Historia rodu Barszczewskich Podróżnik, jasnowidzka, edukatorzy i aktorzy

Źródło:

„Gazeta Wyborcza - Stołeczna” nr 28

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.