„Przedwiośnie” Joanny Kowalskiej na podstawie powieści Stefana Żeromskiego, w reż. Piotra Ratajczaka w Teatrze Kochanowskiego w Opolu. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Ta gorzka, momentami wręcz bardzo ponura, adaptacja ważnej powieści, dzieje się na polu świeżo skończonej bitwy, które jest zarazem cmentarzem: kolejnych postaci, poglądów i nadziei. Nawet w sekwencji nawłockiej nie ma śladu sielanki, jest raczej gorzka groteska: jest nią podszyte odgrywanie całkiem martwych postszlacheckich rytuałów. Spektakl ma nader wyrazisty wydźwięk ideowy: jest radykalnie antywojenny, krytyczny wobec nierówności klasowych. Wrażenie robi pełna rozmachu forma i wprost kipiąca energią gra aktorska.
Autor jest Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)