„Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Najnowsza adaptacja kryminalnego moralitetu noblistki ucieka od dosłowności i realizmu, ocierając się niemal o rejestry surrealistyczne. Pewnie balansuje między powagą etycznych rozważań o stosunku ludzi do zwierząt i nader świadomie serwowanym prostym żartem. Platt topi tę opowieść w bulgoczącym, mokrym błocie i osadza w niepokojącym cieniu wielkiej ambony myśliwskiej. Obsada bardzo sprawnie odgrywa różne rodzaje narracji wokół śmierci i kolejne, sugestywnie pokazane stopnie dziwności, a nawet zwykłego zdziecinnienia.