„Pippi” Astrid Lindgren w reż. Ondreja Spišáka w Teatrze im. Tadeusza Różewicza. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Bajecznie kolorowa, bardzo głośna, roztańczona, rozśpiewana, a momentami wręcz rozkrzyczana adaptacja klasycznej opowieści dla dzieci o niezależnej, samodzielnej i pewnej siebie rudej dziewczynce. To jawna i jednoznaczna pochwała nonkonformizmu, uciekania od schematów i, po prostu, celebrowania własnej wolności, ubrana w bardzo atrakcyjną formę. Obsada bawi pełnymi energii scenami zbiorowymi i drobnymi gestami, bogata scenografia zachwyca pomysłowymi obiektami, a muzyka, w wielu momentach grana na żywo na scenie, sprawia, że spektakl ani na moment nie traci tempa, mocno wciąga i bawi.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)