„Mój syn chodzi, tylko trochę wolniej” Ivora Martinića w reż. Iwony Kempy z warszawskiego Teatru Ateneum na 53. Jeleniogórskich Spotkaniach Teatralnych. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Poruszające studium rodziny zniszczonej przez chorobę, domu, gdzie wszyscy nieustannie tylko się mijają, ludzi bezradnie i bezskutecznie szukających miłości, którą zgubili, albo której nigdy nie mieli. Reżyserce skutecznie udaje się przeprowadzić tę opowieść wąską ścieżką między wyciskającym łzy, choć ani trochę nie sentymentalnym dramatem, a nieco szorstką komedią. W scenografii, bardzo surowej, ale przywodzącej na myśl odległy cień domowego ciepła, obsada tworzy niejednoznaczne postaci, z których każda nosi w sobie ból i tajemnicę.
Autor pracuje jako konsultant literacki w warszawskim Teatrze Studio (red.).