„Anioły w Ameryce” Tony'ego Kushnera w reż. Michała Borczucha w Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Dyplom krakowskiej szkoły to bardzo wierna i dość tradycyjna pod względem formalnym adaptacja sztuki o epidemii AIDS, religijnym zaślepieniu i byciu złym człowiekiem. W skromnej, ale pełnej znamiennych symboli scenografii, w rytm dość mrocznej, mocno eksperymentalnej ścieżki dźwiękowej, cała dziewięcioosobowa obsada znakomicie radzi sobie z bardzo trudnymi wyzwaniami. Wiele fragmentów robi ogromne wrażenie: czy to świetnie wymyślona zbiorowa scena w klubie, czy intymne momenty kłótni albo miłości.