Logo
Aktualności

Gorzów Wlkp. Święto teatru potrwa cały tydzień - od 8 do 14 listopada. „Lalka" ma zachwycić kolorami

6.11.2025, 08:37 Wersja do druku

W sobotę rozpoczną się 41. Gorzowskie Spotkania Teatralne. Na ich otwarcie Teatr Osterwy przygotowuje premierę. Byliśmy wczoraj na próbie. Co już nam się spodobało? 

fot. mat. teatru

 Jesteśmy na ostatniej prostej, która może nas doprowadzić do wspaniałego efektu końcowego  mówił nam wczoraj Mieszko Wierciński. W zespole aktorów Teatru Osterwy jest pierwszy sezon i właśnie szykuje się do debiutu w roli głównej na gorzowskiej scenie. W „Lalce", która otworzy spotkania teatralne, wciela się w postać samego Stanisława Wokulskiego.

 To debiut wysokich lotów. Wokulski to jest niesamowicie złożona postać. Zawsze był dla mnie najlepiej opisany przez Bolesława Prusa. Jest to rola moich marzeń  mówił nam wczoraj aktor.  To dwie osoby w jednym. Jest ten romantyczny, który kocha Łęcką i zrobiłby dla niej wszystko i jest też ten pozytywistyczny, który stawia na rozwój siebie, na świat, na dobro ludzi. Irytuje mnie w nim jednak to, że choć wie, iż miłość z piękną Izabelą nie zostanie sfinalizowana, to jednak w to brnie. To tragiczne, ale piękne podejście  mówił po próbie Mieszko Wierciński.

Sztukę reżyseruje Jacek Głomb, który z gorzowskim Teatrem Osterwy współpracuje od dekady (wyreżyserował u nas m.in. „Papuszę").  Nasza „Lalka" to na pewno nie jest bryk. Spektakl trwa 70 minut, ale są w nim najważniejsze wątki z całej powieści. Mimo, że jest mocno osadzona w kostiumie, to jest opowiedziana współcześnie  opowiadał reżyser.

Kostiumy to w ogóle niemal jedna z postaci spektaklu. Trudno przejść obok nich obojętnie. Są bowiem niezwykle kolorowe i niekoniecznie nawiązujące do epoki, w której rozgrywa się akcja dzieła Prusa.  Mam nadzieję, że publiczność doceni, że są efektowne  opowiadała wczoraj Małgorzata Bulanda, scenograf i kostiumolog.  Chodziło mi o to, żeby w sukniach kobiet były zapisane charaktery. Łęcka ma swoją hipokryzję i to widać w jej stroju – dodała autorka kostiumów. Praca nad nimi trwała wiele tygodni.  Gdy weszliśmy na próby dwa miesiące temu, suknie były już gotowe  mówiła M. Bulanda. Poza strojami widzowie „Lalki" zwrócą pewnie uwagę na język. 

 W tekście Prusa jest dużo „mięsa", konkretu i zwyczajnie dobrego języka. Trzeba go było jedynie odchudzić ze szczegółów, które dziś byłyby niezrozumiałe. Większej rewolucji w sztuce jednak nie ma  mówiła Katarzyna Knychalska, odpowiedzialna za adaptację powieści. – Bardzo szkoda, że dziś ludzie już tak nie rozmawiają czy nie są tak serdeczni jak kiedyś – wzdychał Wierciński.

„Lalka" to pierwsza od ośmiu lat premiera, którą Teatr Osterwy szykuje specjalnie na Gorzowskie Spotkania Teatralne. Po raz ostami premierę na „święto teatru" przygotował on w 2017, gdy wystawiano „Hamleta". Okazji do szykowania premier na Spotkania wielu jednak nie było. Po raz ostatni gorzowscy aktorzy wystąpili na GST sześć lat temu. 41.

Gorzowskie Spotkania Teatralne potrwają od 8 do 14 listopada. W ich trakcie będzie można zobaczyć na scenie Osterwy wielu znanych aktorów. Przypomnijmy, że 9 listopada, a więc dzień po premierze „Lalki", w „To wiem na pewno" wystąpią m.in. Agata Kulesza, Przemysław Bluszcz i Paulina Gałązka. 10 listopada w „Przebłyskach" będzie można podziwiać Daniela Olbrychskiego i Annę Romantowską. 11 listopada w „Sztuce wywiadu" zagrają: Jan Peszek, Małgorzata Za-jączkowska i Maria Seweryn. Z kolei 12 listopada w „Matce" wystąpi Krystyna Janda. 13 listopada Teatr Lubuskiego z Zielonej Góry zaprezentuje „Akompaniatora", a 14 listopada na koniec Spotkań będzie „Pogo" z Marcinem Hycnarem.

Źródło:

„Gazeta Lubuska” nr 258

Autor:

Jarosław Miłkowski

Data publikacji oryginału:

06.11.2025

Sprawdź także