14.11.2014 Wersja do druku

Gombrowicza znam na wylot

Skoncentrowałem się na problemie niedojrzałości i na tym, jak wszyscy urabiamy siebie nawzajem. Nawet w samotności nie możemy być sobą - jak pisał Gombrowicz w "Dzienniku". Hasło "być sobą" tak naprawdę nic nie oznacza, jest puste, skomercjalizowane - mówi
Michał Szyksznian, scenarzystą spektaklu "Gombka" F. opartego na "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza.

Michał Szyksznian (ur. w 1983 r.) to grafik i ilustrator. Współpracował z portalami kozaczek.pl i cytaty, info. Tworzył okładki na komiksy, ilustracje dla prasy, plakaty, wzory na odzież, portrety. Autor serii obrazów zatytułowanej Nihilimbus. Jest współtwórcą scenariusza spektaklu "Julian To Wiem". JAK rozpoczęły się prace nad spektaklem? - Pierwotnie zamówiono u nas koncert szkolny, ale stwierdziliśmy, że stawka jest zbyt duża, żeby poprzestać na tak skromnym pomyśle. Mieliśmy większe ambicje. Dlatego zaproponowaliśmy połączenie teatru, tańca i muzyki granej na żywo przez filharmoników. Pomysł spodobał się w ministerstwie, dostaliśmy dofinansowanie. W czerwcu przeprowadziliśmy casting na tancerzy. Ostatecznie zgromadziliśmy 16-osobową ekipę. A potem zaczęły się próby, łącznie 240 godzin. Całość wyreżyserował Krzysztof Łubka, choreografię razem z nim wymyśliła Julia Magowska-Kołodziejczyk. Było ci

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr plus taniec, plus muzyka

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński nr 221

Autor:

Rozmawiał Alan Sasinowski

Data:

14.11.2014