30.11.2004 Wersja do druku

Genius Loci - Noc buntu

Noc buntu na Festiwal Genius Loci w Nowej Hucie relacjonuje Renata Radłowska w Gazecie Wyborczej-Kraków.

Sztuka ulicy powstaje w chaosie, krzyczy, improwizuje. I taka rzeczywiście była sztuka ulicy - bohaterka poniedziałkowego wieczoru w Łaźni Nowej. Ostatniego wieczoru w ramach III Międzynarodowego Festiwalu Genius Loci Hasło wieczoru: bunt. Ale w sztuce, którą pokazało najmłodsze pokolenie artystów z Nowej Huty, zabrakło klasycznych przejawów buntu. Owszem, był bunt wykrzyczany jako rozczarowanie, zniechęcenie i znudzenie rzeczywistością. Dlaczego? Bo nie miało być nic innego. Sztuka nowohuckich ulic (a raczej nowohuckich osiedli) buntuje się właśnie tak: pokazuje, że jest. Że w ogóle jest. DJ Tomek, DJ Filip i DJ Przeplach buntowali się w taki sposób (wszyscy mieszkają w Nowej Hucie). Opowiedzieli o tym, czym jest rap w dzielnicy; o paleniu papierosów ("Popadłem w długi, bo ciągle palę te pierdolone szlugi"), życiu w Nowej Hucie. Wykrzyczeli, co mieli do wykrzyczenia; nie przejmowali się chaosem, improwizowali. Żadnych traumatycznych historii,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Genius Loci - Noc buntu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza -Kraków nr 280

Autor:

Renata Radłowska

Data:

30.11.2004

Festiwale