Pięć nowych premier i przesunięty z poprzedniego sezonu spektakl "Kopciuszek" ujrzymy na najbliższym sezonie artystycznym na deskach Opery Bałtyckiej kierowanej przez Marka Weissa.
Łukasz Rudziński: Po rozstaniu z Jose Maria Florencio zapewniał Pan, że do końca sezonu poznamy nazwisko następcy. Sezon się skończył, a następcy nie ma... Marek Weiss [na zdjęciu]: To nasza świadoma decyzja. Przesłuchaliśmy wielu dyrygentów, jednak nie spieszymy się z wyborem nowego kierownika. W Polsce tak zwany "pełniący obowiązki" świetnie się sprawdza, a my mamy Dariusza Tabisza. Oczywiście, gdy pojawi się ktoś naprawdę znakomity, kto się zakocha w tym miejscu i będzie chciał spędzić tu większość sezonu, a dla pracy w Operze Bałtyckiej będzie gotowy zrezygnować z wielu innych rzeczy, to wrócimy do rozmów. Umówiłem się z orkiestrą, że muzycy będą mieli wpływ na moją decyzję i ewentualną kandydaturę na pewno z nią skonsultuję. Nie chcę, aby przyszedł tu ktoś, kto zawłaszczy sobie tych ludzi i będzie nimi rządził bez ich zgody. Zresztą każdy dyrygent przyjeżdżający dyrygować naszymi blokami przez tydzień prób jest