Logo
Aktualności

Gdańsk. Nowa szansa dla Opery Bałtyckiej

12.08.2026, 11:00 Wersja do druku

Wystawa „Opera! 100 lat projektowania Opery w Gdańsku” przypomina blisko pięćsetletnią historię widowisk operowych w tym mieście oraz stulecie prób budowy gmachu specjalnie dla nich zaprojektowanego. Pisze Jacek Cieślak w „Rzeczpospolitej”.

fot. mat. teatru

Siedziba Opery Bałtyckiej wpisuje się w historię tymczasowych siedzib teatrów, które stawały się wobec perturbacji finansowych czy politycznych siedzibami na dekady bądź na wieki. Mało kto pamięta, że wcześniej działała tam ujeżdżalnia. Wobec braku nowej siedziby gmach przebudowano, i choć jest daleki od spełnienia marzeń twórców oraz widzów, służy im od dekad, gdy jednocześnie powstawały i upadały nowe plany.

Opera Bałtycka i plany nowej siedziby

Teraz ma być inaczej. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podpisali list intencyjny, oficjalnie zatwierdzający Plac Zebrań Ludowych jako docelowe miejsce budowy.

Obecny budynek Opery Bałtyckiej będzie nam służył jeszcze najwyżej przez dekadę – mówi dyrektor Romuald Wicza-Pokojski. Musimy więc zadać sobie pytanie: czy Gdańsk i Pomorze mogą rozwijać się bez nowoczesnej sceny operowej? Sukces ostatniej edycji Baltic Opera Festival pokazuje, że jest publiczność, bardzo dużo publiczności gotowej przyjść do Opery Bałtyckiej. Chcemy stworzyć otwarty dom dla wielbicieli muzyki i wielkich widowisk. W odpowiedzi na niepewność współczesnych czasów planujemy również, że będzie tam schron. Dbamy o to, żeby nowy budynek Opery Bałtyckiej był powodem do dumy dla wszystkich mieszkańców.

Jak mogła i mogłaby wyglądać wielka opera w Gdańsku, pokazuje wystawa „Opera! 100 lat projektowania Opery w Gdańsku" – pierwsza tak obszerna prezentacja niezrealizowanych projektów i koncepcji rozwoju opery w mieście. Ekspozycję, przygotowaną na podstawie materiałów z kilkunastu archiwów i muzeów, można oglądać w Gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej.

Opera w Gdańsku od XVII w.

Historia opery w Gdańsku sięga 1646 r. By uczcić wizytę królowej Ludwiki Marii Gonzagi, wystawiono wtedy „Miłość Amora i Psyche” Marco Scacchiego. Spektakl odbył się z inicjatywy króla Władysława IV, wielkiego miłośnika opery i pierwszego patrona teatru operowego w Polsce, który sprowadził modny tytuł do Rzeczpospolitej.

Przedstawienia grano m.in. w szkole fechtunku, gdzie już wcześniej gościły spektakle szekspirowskie. Dopiero pod koniec XVIII w. rozpoczęto budowę teatru na Targu Węglowym, który służył także operze.

Punktem wyjścia dla ekspozycji jest historia obecnej siedziby Opery Bałtyckiej. Powstała w 1915 r. jako ujeżdżalnia koni, a jak podkreślają twórcy wystawy, dziś mieści najmniejszą  salę  operową w Polsce, choć Gdańsk jest jedną z kilku najważniejszych metropolii kraju, zaś z Sopotem i Gdynią tworzy wyjątkowy ośrodek także kulturalny.

Falstartów było już wiele. W 1899 r. projekt teatru na 1550 widzów wykonał Ernst Shade. W 1911 r. ogłoszono konkurs na salę wielofunkcyjną; w latach trzydziestych zaczęto lokalizować operę przy obecnym Placu Zebrań Ludowych. Konkurs rozstrzygnięto w przededniu wojny w 1939 r. Wygrał Otto Frick, zaś projekt utrzymany w nazistowskiej stylistyce w 1941 r. zaprezentowano Adolfowi Hitlerowi.

Po wojnie, w związku z tym, że teatr dramatyczny przy Targu Węglowym spłonął, polskie władze miejskie zwróciły uwagę na Sporthalle, gdzie odbywały się zawody hippiczne, koncerty i wiece. Mieściła ponad 5 tys. widzów i tyle przychodziło na boks. Ostatecznie dzięki interwencji Ministerstwa Kultury w 1948 r. stworzono projekt przebudowy, zabrakło jednak pieniędzy na większe inwestycje poza przystosowaniem sali do nowej roli. Otwarcie Teatru Wielkiego uświetniono premierą „Halki” w 1949 r. Przybyło 2000 widzów, choć miejsc było 1150.

Opera Bałtycka i projekty Olgi Siemaszko

W 1951 r. wykonano kolejny – socrealistyczny projekt przebudowy, jednak znowu zabrakło pieniędzy i skupiono się na kubistycznej scenie, której charakterystyczne zwieńczenie do dziś dominuje nad gmachem. W późniejszych latach pracę nad przebudową i rozbudową powierzono architektowi Danielowi Olędzkiemu.

Koncepcję z 1966 r. zaczęto realizować dekadę później, ale wobec kryzysu gospodarczego do 1982 r. zrealizowano tylko pierwszy etap – budowę nowego foyer i części administracyjnej. Z ważnych zmian warto wspomnieć, że z gmachu opery na Oławiankę w 1998 r. wyprowadziła się Filharmonia.

Gdańska wystawa ilustruje wszystkie te perypetie zdjęciami i projektami, ale też fotosami premier oraz projektów scenografii i kostiumów, wśród których zwracają uwagę te autorstwa Olgi Siemaszko  – także wybitnej ilustratorki, a także Janusza Adama Kras-sowskiego, Andrzeja Sadowskiego, Mariana Kołodzieja, Marcina Dymitera, Maxa Kohyta oraz Tadeusza Linka.

Za koncepcję odpowiada kurator Klaudiusz Grabowski, który przy realizacji projektu współpracował z Andrzejem Zagrobelnym. Partnerem wydarzenia jest Opera Bałtycka.

Wystawa powstała w ramach programu Baltic Opera Festival i można ją oglądać przy ul. Powroźniczej 13/15 do 4 października 2026 r.

Tytuł oryginalny

Nowa szansa dla opery w Gdańsku

Źródło:

Materiał nadesłany
„Rzeczpospolita” nr 187

Autor:

Jacek Cieślak

Data publikacji oryginału:

12.08.2026

Wątki tematyczne

Sprawdź także