05.08.2013 Wersja do druku

Festiwal Szekspirowski minął półmetek. Raz idyllicznie, raz demonicznie

XVII Festiwal Szekspirowski w Gdańsku. Pisze Katarzyna Fryc w Gazecie Wyborczej - Trójmiasto.

Rozpoczęta w czwartek 17. edycja Festiwalu Szekspirowskiego przekroczyła półmetek. We wtorek jako ostatni spektakl zobaczymy "Każdy musi kiedyś umrzeć Porcelanko, czyli rzecz o Wojnie Trojańskiej" krakowskiego Teatru im. Słowackiego w reż. Agaty Dudy-Gracz, która odbierze nagrodę Złotego Yoricka za najlepszą szekspirowską inscenizację w minionym sezonie. Zakładam więc, że najlepsze jeszcze przed nami. A co za nami? Za nami pełna wdzięku i lekkości inscenizacja "Jak wam się podoba" [na zdjęciu], którą przywiózł do Gdańska gruziński Kote Marjanishvili State Drama Theatre z Tbilisi. Spektakl, który zawojował publiczność zeszłorocznego festiwalu Globe to Globe w Londynie i który objeździł już pół Europy, spodobał się również trójmiejskiej widowni. Mnie również, bo taka dawka finezji i klasy wykonania zdarza się we współczesnym teatrze coraz rzadziej. Gruzini udowodnili, że biorąc na warsztat klasyczną komedię, dodając do

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal Szekspirowski minął półmetek. Raz idyllicznie, raz demonicznie

Źródło:

Materiał nadesłany

azeta Wyborcza - Trójmiasto nr 181

Autor:

Katarzyna Fryc

Data:

05.08.2013