22.10.2019 Wersja do druku

Ewolucje Sceny Wolności

Druga edycja Sceny Wolności w Słupsku wskazuje, że dyrektor Dominik Nowak nie zamierza zamykać formuły festiwalu w stałym kształcie. Ubiegłoroczny program był związany z obchodami setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę oraz wywalczenia praw wyborczych przez Polki. Tegoroczna edycja stanowiła kontynuację tematów związanych z efektami wywalczonej wolności, inspirowała do namysłu nad kształtem demokracji i społeczeństwa obywatelskiego - pisze Wiktoria Formella z Nowej Siły Krytycznej.

Patronowało jej hasło transformacji, nawiązujące do trzydziestej rocznicy przemian ustrojowych. Szkoda jedynie, że podobnej kontynuacji nie widać w ambicji kreowania opiniotwórczego wydarzenia, ponieważ tym razem zrezygnowano z formuły konkursowej (mam nadzieję, że tylko chwilowo!). Być może taka decyzja była podyktowana mniejszym budżetem. Program, podobnie jak podczas pierwszej edycji, był ciekawy. Pojawiły się spektakle z renomowanych teatrów, jak i mniej znanych ośrodków. Dominowały premiery z ubiegłego i bieżącego sezonu (te drugie to namiastka repertuaru gospodarzy - Nowego Teatru im. Witkacego w Słupsku), choć miejscowa publiczność mogła poznać także trzy znacznie starsze przedstawienia. Tym razem nie zabrakło międzynarodowych akcentów. Program przenikał pluralizm konwencji i stylistyk - od tonów serio do buffo. Z jednej strony formy eksperymentalne (sceniczny reportaż czy spektakl z wykorzystaniem technik psychodramy), musical zaangażowan

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Wiktoria Formella

Data:

22.10.2019

Tematy w toku