Logo
30.07.2010 Wersja do druku

Era Nowe Horyzonty: Księga niepokoju

Powiedzieć o nim reżyser teatralny to zdecydowanie za mało. Nie wystarczy też nazwanie go filmowcem, muzykiem czy kompozytorem. Na zakończenie Ery Nowe Horyzonty wrocławianie jako jedyni w Polsce zobaczą widowisko Michela van der Aa "Księga niepokoju" z Karlem Marią Brandauerem w roli narratora - pisze Ewa Orczykowska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Era Nowe Horyzonty Van der Aa nie daje się zaszufladkować w żadnej z istniejących muzycznych konwencji. Jego projekty z pogranicza filmu, teatru, wideo-art i performance'u, wzbogacone o psychodeliczną warstwę muzyczną, świadczą o tym, że Holender pełnymi garściami korzysta z dobrodziejstw postmodernizmu, dobierając środki wyrazu według własnych upodobań. Edukację artystyczną zaczynał późno i od dźwięków - mając 23 lata, rozpoczął studia kompozytorskie w Hadze. Szybko jednak okazało się, że nuty mu nie wystarczają, i do muzyki dorzucił wiedzę reżyserską i teatralną. W sztuce interesują go granice: wytrzymałości instrumentu, możliwości oddziaływania na widza, korzystania z multimedialnych środków. Opera w jego wykonaniu przestaje być operą - zamienia się w nowoczesne "laboratorium sztuki", w którym tekst, obraz i dźwięk są punktem wyjścia do wariacji na temat współczesności. Na jego dotychczasowe projekty entuzjastycznie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Era Nowe Horyzonty: Księga niepokoju

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Wrocław online/28.07

Autor:

Ewa Orczykowska

Data:

30.07.2010