25.10.2019 Wersja do druku

Dzień dobry, tu policja. Czy są gołe d***?

Tak wyobrażam sobie interwencję mundurowych w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. To smutne, że polska policja musi dziś służyć ekstremistom - pisze Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej.

W sobotę 19 października na popołudniowy spektakl do Teatru Wybrzeże przyszli policjanci. Sprawdzali wiek widzów, pytali o "poziom nagości" - którą ponoć poczuł się dotknięty pewien nauczyciel. Swoją drogą: jaki jest wskaźnik nagości? Być może jakąś jednostką byłby jeden rachoń. W końcu dzisiejsza gwiazda mediów narodowych zaczynała karierę, przebierając się na prawicowych demonstracjach za penisa. Na jaki spektakl przyszli policjanci? Wystawiona przez Adama Orzechowskiego "Śmierć białej pończochy" Mariana Pankowskiego to sztuka z 1973 r. Opowiada o królu Jagielle i królowej Jadwidze; tak się niestety składa, że ten pierwszy gwałci w niej tę drugą. Do gwałtu podchodzono w średniowieczu nieco inaczej niż dziś w kulturze Zachodu; zresztą do dziś podchodzi się do niego inaczej w niektórych krajach. Na przykład w Polsce, gdzie sądy są statystycznie dwa razy łagodniejsze względem sprawców gwałtów niż przeciętnie w UE, a bardzo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dzień dobry, tu policja. Czy są gołe d***?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Witold Mrozek

Data:

25.10.2019

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe