"KARAMPUK, czyli opowieść o króliku z cylindra" w reż. Ireneusza Maciejewskiego w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Wiesław Kowalski w serwisie Teatr dla Was.
Kiedy po brawurowo rozegranym śpiewającym finale zza parawanu wychodzi do ukłonów pięcioro aktorów, wprost nie sposób uwierzyć, że to tylko oni wyczarowali cały magiczny świat przedstawiony w nieco już dziś zapomnianym dziele Ludwika Jerzego Kerna, zatytułowanym "Karampuk". "Karampuk", podobnie jak "Ferdynand Wspaniały", należy już do klasyki dziecięcej literatury; do twórczości, o którą dziś już niełatwo. Nikt bowiem tak jak Kern nie potrafił rozbudzać w dziecku potrzeby kontaktu ze światem poezji, swoistego poczucia humoru, nie pozbawionego zawadiackiego przymrużenia oka. Dzisiaj to znakomite antidotum na okrucieństwo i brutalność gier multimedialnych, a także współczesnych kreskówek, przed którymi tak trudno obronić nasze dzieci. W toruńskim Baju Pomorskim na kanwie "Karampuka" powstał szalenie sympatyczny i inteligentny spektakl, nic nie gubiący z subtelnego dowcipu i przewrotności językowej pierwowzoru, nie tylko o ukrytych królicz